Używany Ford Mondeo (2007-)

Środa, 9 października 2013 (15:00)

Zdecydowana większość użytkowników wyraża się o Mondeo bardzo pozytywnie. Ewentualne niedociągnięcia kwituje krótko: za tę cenę można wiele wybaczyć.

Używany Ford Mondeo Mk4 jest jedną z najlepszych propozycji w swojej klasie. Wśród jego zalet należy wymienić atrakcyjną stylizację, ponadprzeciętnie obszerne wnętrze, dobre właściwości jezdne i poprawnie skonfigurowaną paletę silników. Słabą stroną jest niezbyt staranne wykonanie detali. Jak twierdzi zdecydowana większość użytkowników - to jednak drobny mankament. Atrakcyjne ceny egzemplarzy używanych rekompensują go z nawiązką.

Mocny początek

Model został oficjalnie zaprezentowany w listopadzie 2006 r. na planie filmu "Casino Royale", a zatem niespełna 6 miesięcy przed premierą handlową. Mondeo zagrało wprawdzie rolę auta z wypożyczalni, ale przez ponad 30 sekund za jego kierownicą siedział James Bond (Daniel Craig). Do filmu wybrano wersję liftback. W salonach oprócz niej pojawiły się jeszcze dwie: popularne kombi oraz - jak się później okazało - niszowy sedan.

W 2010 roku samochód doczekał się niewielkiego liftingu. Tym razem obyło się już bez takiego marketingowego rozmachu. Co ciekawe - premiera zmodernizowanego modelu odbyła się podczas salonu samochodowego w Moskwie. Nadwozie i wnętrze praktycznie nie uległy zmianie. Cechą rozpoznawczą są seryjne światła do jazdy dziennej LED. We wnętrzu poprawiono jakość materiałów i zmieniono konfiguracje wyposażenia. Rok 2010 był także okazją do modyfikacji gamy silników.

Starość nie radość?

W porównaniu z poprzednią generacją, zabezpieczenie antykorozyjne tego modelu jest znacznie lepsze. Rdzawe plamki pojawiają się bardzo sporadycznie, a jeśli już, to głównie na tylnej klapie w okolicy trzeciego światła stop, ewentualnie pod uszczelką klapy. Mondeo Mk4 ma 12 lat gwarancji na korozję perforacyjną, ale żeby była honorowana, należy co 12 miesięcy odwiedzać ASO w celu przeglądu nadwozia.

We wnętrzu upływ czasu daje o sobie znać tylko miejscowo. Łuszczy się powłoka z przycisków na konsoli centralnej, czasem odpryskują chromowane powłoki ozdobnych wstawek. Kierownice są dość wytrzymałe. Szybko psują się natomiast głośniki w drzwiach bocznych - problem dotyczy wyłącznie podstawowych wersji. Zużycie materiałów tapicerskich zależy od wersji wyposażenia. W najtańszych starzeją się szybko, ale w topowych Ghia i Titanium - nawet po kilku latach wyglądają bardzo dobrze.

Dobrze się prowadzi

Zawieszenie to po obszernym wnętrzu kolejny atut samochodu. Gwarantuje dużą przyjemność prowadzenia i dobrze radzi sobie z nierównościami nawierzchni. Na dodatek jest trwałe.

Z przodu zastosowano układ McPherson. Z tyłu jest już konstrukcja wielowahaczowa. Na pierwszy rzut oka całość wydaje się żywcem przejęta z poprzedniej generacji modelu. Faktycznie - ogólna koncepcja pozostała bez zmian, ale poszczególne elementy nie są współzamienne. Na szczęście ich koszty pozostały na rozsądnym poziomie. Z przodu najczęściej wymienia się łączniki stabilizatora (już od 80 zł za komplet) oraz sworznie wahaczy (już od 90 zł za sztukę).

Mondeo jest jednym z ostatnich modeli na rynku, w których zastosowano tradycyjne, hydrauliczne wspomaganie kierownicy. Praktycznie wszyscy rywale jeżdżą już z przekładniami wspomaganymi elektrycznie lub elektrohydraulicznie, które są nowocześniejsze, ale droższe w naprawach.

Tylna konstrukcja zawieszenia wytrzymuje "bez dotykania" nawet 100 tys. km. Jeśli coś zaczyna hałasować wcześniej, zazwyczaj są to gumy stabilizatora, ewentualnie jego łączniki - drobiazgi, których wymiana kosztuje ok. 150 zł.

Wybrane wersje (z IDS) są wyposażone w amortyzatory ze zmienną sztywnością tłumienia. Są drogie i oferowane wyłącznie jako części oryginalne.

Nieliczne egzemplarze są wyposażone w elektryczny hamulec pomocniczy. Był oferowany jako opcja i nie cieszył się zainteresowaniem. Nic dziwnego - niepotrzebnie podnosi koszty ewentualnych napraw.

Silniki wysokoprężne

W ogłoszeniach dominują wersje wysokoprężne. Podstawowa 1.8 TDCi to stara konstrukcja, z żeliwnym blokiem i żeliwną głowicą. Nie imponuje kulturą pracy i osiągami, ale doskonale sprawdza się w mieście, ponieważ aż do końca produkcji, czyli do 2010 roku, nie była wyposażona w filtr cząstek stałych. Występuje w dwóch wersjach: 100 oraz 125 KM. Słabszą konfigurowano wyłącznie ze skrzynią pięciobiegową, a mocniejszą - z "piątką" lub "szóstką". Polecamy tę ostatnią.

Drugi silnik to bardzo popularny na naszym rynku 2.0 TDCi. Jest on opracowany przez francuską grupę PSA (Peugeot-Citroen) i ma znacznie wyższą kulturę pracy oraz znacznie lepsze osiągi. Niestety - nadaje się głównie na dalsze trasy, ponieważ wyposażono go w filtr cząstek stałych, którego wielokrotne próby samooczyszczania w mieście prowadzą do podwyższenia się poziomu oleju. Pomijając ten mankament, uchodzi za trwałą i niezawodną konstrukcję. Początkowo występował w kilku wersjach o mocach od 115 do 140 KM. Po liftingu ma już 163 KM.

Silniki dwulitrowe najczęściej występują w połączeniu ze skrzyniami 6-biegowymi, ale trafiają się także "automaty": klasyczny Durashift EST oraz (od liftingu) przekładnia dwusprzęgłowa Powershift (fordowski odpowiednik DSG znanego z VW). Obie konstrukcje nie budzą specjalnych emocji wśród użytkowników - po prostu działają zgodnie z przeznaczeniem, przy czym ta starsza jest tańsza w obsłudze, a jej leniwa charakterystyka pracy wydłuża żywotność silnika.

Flagowy diesel to 2.2 TDCi (moce od 175 do 200 KM). Technicznie jest krewniakiem 2.0 TDCi, ale ze względu na cenę - jest mniej popularny.

Silniki benzynowe

Sprzedawcy aut używanych w salonach Forda zgodnie twierdzą, że zadbane benzynowe, dwulitrowe Mondea sprzedają się bardzo szybko, o ile oczywiście mają rozsądną cenę. Nic dziwnego - na polskim rynku wtórnym wersje benzynowe stanowią zaledwie 20% ogólnej oferty i pewnie dlatego podaż nie równoważy popytu.

Główną zaletą jednostek benzynowych jest bezawaryjność. Niestety - nie można już o niej mówić, jeśli ktoś zdecyduje się na montaż zasilania LPG. Mimo wszystko Mondea z gazem trafiają się dość często (głównie w wersjach dwulitrowych), ale nie zawsze spisują się bez zastrzeżeń. Z pewnością można wskazać kilku rywali Mondeo, których silniki nadają się do przeróbki znacznie lepiej.

Paletę jednostek benzynowych Mondeo tworzą podstawowe 1.6 Ti-VCT o mocach od 110 do 125 KM (nieco zbyt słabe dla tak dużego samochodu), wspomniany 2.0 (optymalny, o mocy 145 KM), mało popularny 2.3 (163 KM) oraz flagowy 2.5 zapożyczony z Volvo (ma 5 cylindrów, moc 225 KM i spory apetyt na paliwo).

W 2010 r., tuż przed liftingiem, do gamy dołączyły silniki EcoBoost: 1.6 EcoBoost SCTi (160 KM, dynamiczny i ekonomiczny) oraz 2.0 EcoBoost SCTi (203-240 KM, dostępny tylko z dwusprzęgłową skrzynią Powershift). Oba mają turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk benzyny.

Ford Mondeo (2007-) - podsumowanie

Na zakup zadbanego Mondeo z 2008 r., z dieslem pod maską wystarczy około 35 tys. zł. To niezbyt wygórowana kwota za rodzinny, bardzo wygodny samochód z udokumentowanym przebiegiem około 150 tys. km. Co ciekawe - takie oferty trafiają się także w komisach przy stacjach ASO.

Auto nie gwarantuje może najwyższej jakości wykonania i stuprocentowej bezawaryjności, ale na tle największych rywali i tak wypada bardzo dobrze. Dodatkowe zalety tego modelu to bardzo dobre zaplecze części zamiennych i szeroka sieć serwisowa. Kropką nad "i" jest duży wybór na rynku wtórnym.

Używane z gwarancją

Ford nie uruchomił w Polsce centralnego programu sprzedaży samochodów używanych. Niemniej jednak, większość dealerów dysponuje własnymi ofertami i udziela gwarancji na wybrane egzemplarze. W ogłoszeniach dealerów ciekawe oferty pojawiają się już za 35-40 tys. zł.

Oryginalne części Motorcraft

Części Motorcraft to firmowana przez Forda linia tańszych części zamiennych, przeznaczonych do samochodów w okresie pogwarancyjnym. Co ciekawe - można je kupić zarówno w ASO, jak też w hurtowniach i sklepach niezależnych. Ich ceny są na tyle atrakcyjne, że skutecznie konkurują z innymi zamiennikami.

Ford Mondeo: historia modelu
2007: premiera opisywanej generacji Forda Mondeo.
2010: lifting modelu; zmiany były kosmetyczne - samochód otrzymał nowy przedni zderzak i nieznacznie zmienione światła przednie; producent zmodyfikował także paletę silnikową.

Ford Mondeo: wyposażenie
Gama wersji wyposażeniowych Mondeo jest bardzo duża i niestety zależy nie tylko od daty produkcji auta, ale także od rynku dystrybucji. W Polsce podstawowy poziom nazywa się Ambiente i obejmuje: 7 poduszek powietrznych, ABS, EBD, ESP, TCS. Seryjna jest także klimatyzacja, elektryczne sterowanie szyb w drzwiach przednich. Kolejne poziomy to Trend (jak wyżej + obszyta skórą kierownica, felgi ze stopów lekkich), Ghia (luksusowa i komfortowa, także Ghia X) oraz Titanium (z zacięciem sportowym, także Titanium X oraz LXS). Dodatkowo dealerzy oferowali specjalne pakiety promocyjne - dla poziomu Ambiente pakiet SilverX, a dla poziomu Trend pakiet GoldX.

Ford Mondeo: typowe usterki i problemy

  • Szybko przepalają się żarówki w przednich reflektorach.
  • Śniedzieją połączenia elektryczne, kruszą się połączenia elektryczne pod maską.
  • Korodują elementy zawieszenia. Bardzo łatwo można ukręcić gwinty w nakrętkach mocujących koła.
  • W dieslach 2.0 TDCi oraz 2.2 TDCi eksploatowanych wyłącznie w mieście dość szybko dochodzi do zatkania filtra cząstek stałych.
  • W silnikach wysokoprężnych, zwłaszcza 2.0 TDCi, po 180 tys. km zaczynają pojawiać się pierwsze wycieki oleju.
  • Szybko zużywają się głośniki w przednich drzwiach.


Ford Mondeo: plusy

  • Bardzo przestronne wnętrze.
  • Szerokie zaplecze części zamiennych.
  • Bogate wyposażenie większości egzemplarzy.


Ford Mondeo: minusy

  • Przeciętne wykończenie detali.
  • Przy prędkościach autostradowych pasażerom dokuczają szumy powietrza.


Ford Mondeo: warto poszukać

  • Wersji z silnikiem 1.8 TDCi (nie imponuje kulturą pracy i osiągami, ale jest dość tania w serwisowaniu).
  • Niezawodnej wersji benzynowej 2.0 z ręczną skrzynią.


Ford Mondeo: tego unikaj

  • Egzemplarzy z instalacją gazową. Można je kupić tanio, ale nie jest to absolutnie okazja.
  • Wersji po flotach, z przebiegiem ponad 250 tys. km.

Tekst: Jacek Ambrozik, zdjęcia: archiwum

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Titanium - TEST

Vignale - topowe wersje Forda - WIADOMOŚCI

Motor

Podziel się

Piszesz jako Gość