40 lat Volkswagena Golfa

Poniedziałek, 31 marca 2014 (15:30)

29 marca 1974 roku ruszyła produkcja pierwszej generacji Volkswagena Golfa. Kolejne wcielenia modelu znalazły na świecie ponad 30 mln nabywców.

Niemcy, druga połowa lat 60. Wysłużony "Garbus" nadal jest najpopularniejszym modelem Volkswagena, jednak jego sprzedaż gwałtownie topnieje, a kierownictwo firmy wciąż nie ma przekonania co do wyboru następcy. Powstają kolejne prototypy, w tym przednionapędowy, z silnikiem umieszczonym z przodu, oraz tylnonapędowy, z silnikiem umieszczonym centralnie. Ten drugi został opracowany przez zespół techniczny Porsche pod okiem utalentowanego inżyniera, Ferdinanda Piëcha. Tego samego, który obecnie jest prezesem rady nadzorczej koncernu VW.

Wielkie oczekiwanie...
W międzyczasie trwają już przygotowania do produkcji pierwszych Volkswagenów z przednim napędem - K70 i Passata. Szefostwo firmy długo nie mogło się do tej idei przekonać, mimo że montowane z tyłu, chłodzone powietrzem jednostki hałasowały i nie sprzyjały bezpiecznemu prowadzeniu. Zmiana kursu nadeszła dopiero w połowie lat 60., wraz z przejęciem firm Audi oraz NSU. Ich przednionapędowe modele zdawały się mieć same atuty. Były łatwe w obsłudze, przestronne, a do tego - tańsze w produkcji.

Wypadkowa tych zalet zaważyła na dalszych losach następcy "Garbusa". Czas naglił - na początku 1972 roku Opel sprzedawał w Niemczech więcej aut od Volkswagena. Gdy szefem VW został zdolny menedżer Rudolf Leiding, jedną z pierwszych jego decyzji było zaprzestanie prac nad koncepcją inżyniera Piëcha i dalszy rozwój samochodu z zamontowanym z przodu, chłodzonym cieczą silnikiem, napędzającym koła przedniej osi. Co dzisiaj wydaje się oczywiste, wtedy wywołało w kierownictwie VW liczne zgrzyty. Jedni potraktowali to jako pogwałcenie tradycji firmy, inni byli wściekli z powodu 16 mln marek zainwestowanych już w rozwój odrzuconego projektu.

...i wielki sukces
Giorgietto Giugiaro, który nadał nowemu modelowi zewnętrzne kształty, zerwał z obłą stylizacją Garbusa. Wspólne dla obu modeli były jedynie okrągłe przednie reflektory - wymóg niskich kosztów produkcji. Zmieniła się także nazwa. Imiona nowych, przednionapędowych aut nie pochodziły już ze świata liczb, ale ze świata geografii. Po Passacie (1972) i Scirocco (1973) narodził się Golf (1974).

I powtórzył sukces swojego przodka. Nowoczesny układ napędowy, funkcjonalne nadwozie i atrakcyjna cena z dnia na dzień przyciągnęły rzesze klientów. W ciągu zaledwie 31 miesięcy produkcja auta pokonała barierę miliona sztuk. Po krytycznym 1974 roku, gdy odnotowano rekordowe straty, firma błyskawicznie wyszła na prostą.

Nie tylko z punktu A do B
Ale kariera Golfa nie opierała się tylko na białych, czerwonych i czarnych egzemplarzach z podstawowymi silnikami. Jego konserwatywny charakter Niemcy umiejętnie połączyli z bogactwem wersji napędowych i nadwoziowych. Już dwa lata po debiucie w ofercie pojawiła się 110-konna odmiana GTI oraz wolnossący diesel. Rok 1979 to premiera wersji Cabriolet, a 1982 - turbodiesla GTD. Chwilę wcześniej, w 1980 roku, zadebiutowała pierwsza generacja Jetty, jednego z najpopularniejszych kompaktowych sedanów.

Kolejne generacje rosły, tak jak rosły ich aspiracje. Wraz z "dwójką" do oferty trafił katalizator, system ABS, wspomaganie kierownicy oraz napęd 4x4. Ten ostatni, realizowany jeszcze za pośrednictwem sprzęgła wiskotycznego, posłużył do stworzenia sportowych wersji, np. Rallye, oraz odmiany Country - czegoś na kształt dzisiejszych SUV-ów. W dobie systemów start-stop i filtrów cząstek stałych wypada wspomnieć, że już w latach 80. VW opracował prototypy Golfa z napędem hybrydowym i elektrycznym.

Czasy krągłości
Wraz z premierą Golfa III w 1991 roku nastąpił rozbrat ze stylizacją za pomocą ekierki. W porównaniu z poprzednikiem, nowy model był bezpieczniejszy (po raz pierwszy z poduszkami powietrznymi), bardziej oszczędny (debiut silników TDI), a na życzenie - bardziej funkcjonalny (kombi Variant). Do oferty dołączył też potężny jak na kompakt, acz zwartej budowy silnik VR6 o pojemności 2,8 lub 2,9 litra.

"Czwórka" poszła o krok dalej. Poza układem stabilizacji toru jazdy ESP czy napędem na cztery koła ze sprzęgłem Haldex Niemcy zaoferowali wersję R32 z 3,2-litrowym silnikiem VR6 o mocy 241 KM. W duecie z nim wystąpiła zautomatyzowana skrzynia dwusprzęgłowa DSG, która z czasem zawitała też do słabszych odmian.

Liczne rodzeństwo
W międzyczasie rozrasta się wielka rodzina koncernu Volkswagena. Na płycie podłogowej Golfa powstają kompaktowe modele Skody, Seata i Audi. I choć jednym ze zmartwień władz firmy jest znalezienie na rynku miejsca dla każdego z nich, to Golf wciąż pozostaje w centrum uwagi. W piątej generacji pojawiły się nowoczesne silniki benzynowe TSI z bezpośrednim wtryskiem paliwa i turbosprężarką, a w odmianie GT - jednostka Twincharger, wspomagana zarówno turbosprężarką, jak i kompresorem (podobne rozwiązanie wcześniej stosował Nissan). Wszystkie "piątki" zyskały z kolei wielowahaczowe tylne zawieszenie, w "czwórce" montowane jedynie w wersjach z napędem na obie osie.

Golf V trafił na emeryturę nieco przedwcześnie. "Szóstka" powstawała na tej samej płycie, była za to - co ważne w tych trudnych czasach - tańsza w produkcji. Jako pierwsza w historii modelu, zdobyła komplet pięciu gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP i jako pierwsza, osiągnęła deklarowane średnie zużycie paliwa poniżej 4 l/100 km. Wersja BlueMotion z silnikiem 1.6 TDI o mocy 105 KM potrzebował według VW zaledwie 3,8 l/100 km.

Dokręcanie śruby
U schyłku produkcji Golf VI wciąż jest najpopularniejszym nowym autem na Starym Kontynencie. Czy w tej konstrukcji jest jeszcze miejsce na poprawki? Jak najbardziej, czego żywym dowodem jest najnowsze, siódme wcielenie modelu. Zbudowane na modułowej platformie MQB, ma względem poprzednika o 6 cm większy rozstaw osi (obecnie 264 cm) i przednie koła przesunięte o 4,3 cm w kierunku zderzaka. Pasażerowie mają teraz więcej miejsca na nogi, ramiona i bagaże. Pojemność bagażnika wzrosła z 350 do 380 l.

Pod stalowym płaszczem Golf skrywa lżejszą konstrukcję i bardziej oszczędne silniki. Podstawowa jednostka benzynowa 1.2 TSI (85 KM) ma zużywać średnio 4,9 l/100 km, a mocniejsza 1.4 TSI (140 KM) - o 0,1 l/100 km mniej. Tytuł mistrza oszczędności należy do diesla 1.6 TDI (105 KM), który według producenta potrzebuje w cyklu mieszanym 3,8 l/100 km, lub 3,2 l/100 km, gdy mowa o wersji BlueMotion. W tym roku w ofercie pojawił się wariant elektryczny, a niedługo do sprzedaży trafi hybryda GTE.

Dziś Golf jest najpopularniejszym Volkswagenem w historii. Latem 2013 roku siódma generacja przekroczyła granicę 30 milionów wyprodukowanych egzemplarzy. Aktualny model budowany jest w zakładach w Wolfsburgu, Zwickau, Foshan (Chiny) i Puebla (Meksyk). 

Siedem pokoleń Volkswagena Golfa

msob

Auto Moto

Podziel się