Używana Kia Sportage (2010-)

Czwartek, 9 kwietnia 2015 (16:00)

Trzecia generacja Sportage, w przeciwieństwie do poprzednich jest nowoczesna i solidnie wykończona. Topowe używane wersje można kupić okazyjnie tanio.

Kia nigdy nie była marką drogą – ani w salonie, ani na rynku wtórnym. Prezentowany model w bazowej wersji kosztował niewiele ponad 65 tys. zł. W takiej jak na zdjęciach – ok. 100 tys. zł. I właśnie takich egzemplarzy warto szukać, ponieważ mają najwyższy spadek wartości.

Ubogo wyposażoną odmianę z przednim napędem trudno kupić taniej niż za 46-50 tys. zł. Jest ich zresztą bardzo mało, bo są to przeważnie oferty krajowe. Z zakupem diesla 4x4 za 60-70 tys. nie ma natomiast większego problemu. Właśnie takimi wersjami zaczynają się interesować handlarze i coraz częściej sprowadzają je do Polski. Na rynku wtórnym jest jeszcze trzecia grupa samochodów – egzemplarze poleasingowe lub oferty leasingu do przejęcia. Ceny zwykle od 10 do 60 tys. zł brutto.

Diesel czy benzyna?

Jeśli ktoś panicznie boi się wszelkich wydatków związanych z zakupem współczesnego diesla, powinien wybrać niezawodną, benzynową odmianę dwulitrową. Ale koniecznie tę sprzed 2014 roku, bo nowsza, oznaczona symbolem GDI ma już bezpośredni wtrysk paliwa. Stara dwulitrówka cieszy się doskonałą opinią, niektórzy z powodzeniem montują do niej zasilanie LPG. Jak będzie z nową 2.0 GDI – jeszcze nie wiadomo. Bazowy silnik 1.6 GDI (także z bezpośrednim wtryskiem paliwa, oferowany od początku produkcji modelu) spisuje się nieźle, przy czym nie bez powodu był konfigurowany tylko z napędem przednim – to typowa propozycja do jazdy w mieście na trasie dom, szkoła, praca, sklep.

Naszym zdaniem warto jednak zaryzykować zakup diesla. Na temat tego którego wybrać – zdania są podzielone. Tańszy 1.7 CRDi jest bardzo oszczędny, ma łańcuch rozrządu, ale ledwo radzi sobie z Kią Sportage, która waży 1,5 t. Wersja dwulitrowa zużywa nieco więcej paliwa, także ma łańcuch rozrządu, ale pod względem osiągów wydaje się znacznie lepiej dopasowana. Trzeba jednak podkreślić, że też nie jest przesadnie dynamiczna. Konkurencyjne SUV-y niemieckie lub japońskie potrafią być bardziej oszczędne i szybsze. Odradzamy wersje z automatem–  pogarsza osiągi i podnosi zużycie paliwa.

Co się psuje?

Samochód nie jest przesadnie awaryjny, tym bardziej, że chodzi o egzemplarze, które nie mają więcej niż 5 lat i rzadko który z nich przejechał więcej niż 150 tys. km. Potencjalny nabywca diesla musi przygotować się na wymianę kompletnego sprzęgła (koszt ok. 3 tys. zł). Przed zakupem nie zaszkodzi podłączenie auta do fabrycznego komputera i sprawdzenie, w jakim stanie jest filtr cząstek stałych (można odczytać poziom wyjściowego zapełnienia). Nabywca wersji benzynowej ma prawo liczyć na to, że poza wydatkami na rutynową obsługę serwisową (wymiana oleju, tarcz i klocków) nie będzie inwestował w samochód.

Jazda, napęd

Zawieszenie Kii Sportage jest zestrojone komfortowo. Układ kierowniczy pracuje precyzyjnie, a wyciszenie wnętrza jest wystarczające do ok. 120 km/h. O trwałość opcjonalnego napędu na cztery koła nie trzeba się bać. Jest dołączany automatycznie i w razie przegrzewania wyłącza się, by ostygnąć.

Alternatywa: ix35

Bliźniakiem konstrukcyjnym Kii Sportage III jest Hyundai ix35. Debiutował rok wcześniej, w 2013 r przeszedł niewielki lifting. Również w przypadku tego modelu podaż wersji bazowych w dolnym przedziale cenowym jest praktycznie zerowa. Dominują sprowadzane diesle za ok. 43-45 tys. zł. Trzeba jednak zauważyć, że podaż używanych ix35 jest prawie dwukrotnie większa niż Kii Sportage.

Kia Sportage IV: historia modelu

1994: Kia Sportage I.
2004: Kia Sportage II (fot. obok).
2010: Kia Sportage III.
2013: lifting (nowa atrapa i światła).

Używana Kia Sportage IV: typowe usterki

  • Awarie skrzyni biegów: korzystanie z pełnej mocy silnika 2.0 CRDi przyspiesza zużycie skrzyni biegów - czasem nie wytrzymuje nawet 100 tys. km.
  • Trzeszczenie tapicerki: wielu użytkowników skarży się na trzeszczenie tapicerki podczas jazdy w lekkim terenie.
  • Niska trwałość mechanizmu foteli: poluzowane blokady.

 
Poza tym: silnik benzynowy 1.6 GDI ma bezpośredni wtrysk benzyny i nie nadaje się do LPG. Diesle są trwałe i oszczędne, a problemy z filtrem cząstek są typowe także dla rywali.

Kia Sportage IV: podsumowanie

Do ideału Kii brakuje jedynie lepszych osiągów i nieznacznie niższego zużycia paliwa. Ale i tak to bardzo ciekawa oferta na rynku wtórnym. Jest samochodem solidnym, starannie wykonanym i nieźle zaopatrzonym w części. Dodatkową zachętą jest fakt, że wersje topowo wyposażone mają znacznie wyższy spadek wartości niż odmiany bazowe i można je kupić w okazyjnej cenie.

Tekst: Jacek Ambrozik, zdjęcia: archiwum

Kia Sportage kontra Nissan Qashqai - PORÓWNANIE

Motor

Podziel się