Używane BMW serii 5 (F10) - poradnik kupującego

Poniedziałek, 8 czerwca 2015

BMW stworzyło samochód, którym jeździ się wprawdzie wspaniale, ale gdy się zepsuje, często okazuje się zbyt skomplikowany nawet dla serwisów autoryzowanych.

Wiele wskazuje na to, że BMW z serią 5 F10/F11 przekroczyło pewną krytyczną masę stopnia skomplikowania konstrukcji samochodu. Oczywiste, że producent z Monachium chciał stworzyć pojazd jak najlepszy, deklasujący konkurentów - i pod wieloma względami mu się to udało - jednak patrząc na F10 z punktu widzenia eksploatacji (i 5-letniego stażu rynkowego), trzeba powiedzieć, że jest to samochód... kontrowersyjny.

Piórem Polaka

Linię F10 zaprojektował Jacek Frohlich: Polak mieszkający od lat w Niemczech i pracujący w zespole projektowym BMW. Następca serii 5 E60 miał być bardziej sportowy, ale i bardziej elegancki. To się udało i sprzedaż od pierwszych miesięcy była bardzo zadowalająca.

Choć samochód jest niezwykle nowoczesny, w jego konstrukcji zrezygnowano z zastosowania aluminium. W poprzedniku z tego metalu wykonywano przednią część nadwozia, w F10 poszycie w całości wykorzystuje blachę stalową. To nietypowy krok, ale zmniejsza koszty ewentualnych napraw nadwozia.

Liczba konfiguracji serii 5 F10 jest wręcz niewyobrażalna. W gamie są trzy rodzaje nadwozia, silniki benzynowe o 4, 6 i 8 cylindrach, diesle 4- i 6-cylindrowe z jedną, dwiema lub trzema turbosprężarkami, napęd na tylne koła lub na obie osie xDrive oraz manualna lub automatyczna skrzynia biegów - ta druga aż o ośmiu przełożeniach.

Jednak ta różnorodność może być trochę zwodnicza, bo pozwala sądzić, że na rynku wtórnym można przebierać w najrozmaitszych wersjach. A to nieprawda: rządzi sedan 520d z automatyczną skrzynią biegów, czasem z napędem na 4 koła. Manualną przekładnię ma tylko 1 na 10 samochodów. Trudno dziwić się popularności tej wersji: sedan jest prestiżowy (konieczność w tej klasie), silnik zużywa bardzo mało paliwa i gwarantuje bardzo dobre osiągi (moc 184 KM), ponadto ta odmiana jest klasyfikowana jako samochód zwykły, nie zaś luksusowy, czyli akcyza wynosi tylko 3,1% (18,6% w przypadku pojemności większych niż 2 litry). Dzięki 8-biegowej skrzyni automatycznej jazda przy prędkościach autostradowych jest nadzwyczaj komfortowa.

Labirynt wyposażenia

Możliwości konfiguracji F10 są niewiarygodne, a wielu użytkowników nawet nie zdaje sobie sprawy z istnienia niektórych funkcji. W menu można np. zaprogramować, przez ile sekund będą świeciły się światła w funkcji follow-me-home (doświetlanie otoczenia po wyłączeniu silnika). Niektóre samochody mają nawet kamerę termowizyjną.

Pożądanym wyposażeniem na rynku wtórnym jest nawigacja Professional z ekranem 10,2-calowym i fotele komfortowe (niekoniecznie skórzane), natomiast takie elementy jak zawieszenie regulowane EDC czy aktywny układ kierowniczy nie są szczególnie poszukiwane. Często spotyka się aktywny tempomat i wyświetlacz Head-Up. Uwaga na zadziwiające braki w wyposażeniu: nawet mocne wersje silnikowe potrafią nie mieć podgrzewanych foteli i ksenonowych reflektorów. Nawet nie z oszczędności, po prostu przez zapomnienie przy zamawianiu.

Ten drażliwy moment

Najwięcej sprzecznych opinii budzi awaryjność F10 i faktyczna eksploatacja tego pojazdu. O ile jakość spasowania nadwozia czy plastików wypada doskonale, o tyle już np. skórzana tapicerka Nappa nie jest tak trwała, jak oczekuje się tego od marki z segmentu premium.

W F10 bardzo dużo jest układów, o które trzeba stale dbać. Skrzynia biegów ZF 8HP (automat) wymaga wymiany oleju maksymalnie co 90-100 tys. km. Zdarzały się nieliczne przypadki uszkodzenia mechanicznego skrzyni: samochód przestawał jechać do tyłu. Można bez większych problemów kupić używaną skrzynię 8HP, trzeba tylko przełożyć do niej oryginalny sterownik.

W samochodach z xDrive konieczna jest także wymiana oleju w skrzyni rozdzielczej tego układu, i to dość często, bo średnio co 40-50 tys. km.

Większość wersji wysokoprężnych (w szczególności te 6-cylindrowe i z xDrive) została wyposażona w katalizator selektywny wymagający uzupełniania płynu AdBlue. Nie jest on drogi (ok. 5 zł za litr), a konieczność jego uzupełnienia sygnalizuje komputer.

To jednak kwestie typowo eksploatacyjne, a co z niespodziewanymi awariami? Tu użytkownicy tego modelu mają wiele do powiedzenia, a mechanicy potwierdzają: póki jest gwarancja, jest dobrze.

Powszechne są awarie systemów, z których istnienia kierowca czasem nie zdaje sobie nawet sprawy, np. czujnika systemu ochrony pieszych podnoszącego maskę w razie kolizji (objęty akcją serwisową). Często zdarzają się utyskiwania na ściąganie w prawo w samochodach z aktywnym układem kierowniczym Active Steering. Krytykowane są głośne i drogie opony run-flat.

BMW dzwoni łańcuchem

W silnikach Diesla nadal pojawia się problem związany z szybkim zużyciem łańcucha rozrządu. W wielu egzemplarzach wymieniono go na gwarancji, ale ci, którzy kupili samochód już po jej zakończeniu, mają problem: nie należy lekceważyć rzężenia lub grzechotania na wolnych obrotach. Wymiana łańcucha wymaga wyjęcia silnika lub choćby odsunięcia go od skrzyni biegów i kosztuje ok. 4000 zł. Usterka dotyczy diesli N47, czyli 2.0. Obecnie w serii 5 montowany jest nowy silnik B47 (dopiero od roku). Diesle 6-cylindrowe, czyli N57, są trwalsze i problem rzadko ich dotyka. Występują też w wersji biturbo (535d) i triturbo (M550d).

Najmniej awaryjny silnik to jak na razie benzynowy 3.0, ale trafić na serię 5 z takim silnikiem i w dobrym stanie to jak wygrać w totka. Dwulitrowa wersja benzynowa z turbodoładowaniem ma tylko jedną znaną usterkę: zużycie łańcucha pompy oleju.

Większość samochodów ma wciąż ważne pakiety serwisowe, ale pełną gwarancję oferują zwykle tylko pojazdy z programu Premium Selection.

Wyposażenie

Oprócz niezwykle długiej listy opcji, obejmującej nawet takie gadżety jak kamera termowizyjna, do serii 5 F10 można dokupić pakiety wyposażenia: Shadowline, Modern Line czy pakiet M. "Radość z jazdy" mogą wspomagać: aktywne zawieszenie EDC, aktywne stabilizatory i "inteligentny" układ kierowniczy Active Steering.

BMW serii 5 (F10): typowe usterki

  • Zgrzytanie łańcucha rozrządu w silniku N47 (2.0 diesel)
  • Wycie z pompy oleju w jednostce benzynowej 2.0 turbo
  • Uszkodzenie skraplacza klimatyzacji
  • Uszkodzenia półosi przednich (auta z xDrive)
  • Ściąganie na prawo

Używane BMW serii 5 (F10): mocne strony i słabe punkty

Mocne strony

  • Doskonale zestrojone zawieszenie
  • Fantastyczne osiągi
  • Przeważnie niezwykle bogate wyposażenie
  • Model wciąż aktualny, co oznacza łatwość odsprzedaży i małą utratę wartości

Słabe punkty

  • Bardzo wysoki koszt eksploatacji
  • Niepokojąco wysoka awaryjność, zwłaszcza elektroniki i silników wysokoprężnych
  • Niebagatelne ryzyko kradzieży
  • Dużo aut powypadkowych


PODSUMOWANIE

NADWOZIE I WNĘTRZE
Przestronne, znakomicie wykonane, z wyjątkiem niezbyt trwałej tapicerki skórzanej. Ogólnie: na czwórkę.
Ocena: 4/5

SILNIKI
Nie możemy przyznać więcej niż 3 punkty, bo najpopularniejszy w gamie diesel 2.0 jest dość awaryjny.
Ocena: 3/5

ZAWIESZENIE
Nie sprawia żadnych problemów. Doskonale zestrojone. Drogie w wymianie, ale to oczywistość w tej klasie.
Ocena: 5/5

KOSZTY
Wyjątkowo wysoki stopień komplikacji auta, droga marka i młody wiek: efekt to astronomiczne koszty.
Ocena: 3/5

Używana seria 5 F10 to samochód o wyjątkowo dużym stopniu ryzyka. Choć jest modelem świeżym, już znane są jego typowe usterki i jest ich niestety niepokojąco dużo. Ponadto stopień skomplikowania konstrukcji sprawia, że z jego serwisowaniem nie radzi sobie czasem nawet ASO. Z drugiej strony, kiedy wszystko działa, to przyjemnością z prowadzenia F10 pokonuje wszelkich rywali.

Oceny: 1- niepolecany; 2 - warunkowo godny zainteresowania; 3 - godny zainteresowania; 4 - polecany; 5 - szczególnie polecany

Tekst: Tymon Grabowski, zdjęcia: archiwum, R. Andrzejewski; "Motor" 18-19/2015 

Motor

Podziel się