Volkswagen Touareg 3.0 TDI 262 Perfectline R-Style - test

Wtorek, 9 czerwca 2015 (16:00)

Nawet w najbogatszej wersji wyposażenia Touareg pozostaje stosunkowo skromnym autem. Przynajmniej na tle rywali.

Wydatek blisko 300 tys. zł na Volkswagena może się wydawać dość ekstrawagancki. Touareg należy jednak do najtańszych aut w swojej klasie - ceny bliskich rywali (np. BMW X5, Mercedesa GLE czy Audi Q7) dopiero zaczynają się od tego poziomu.

W pewnym sensie cenę dużego SUV-a Volkswagena można uznać za okazyjną - tym bardziej że wspomniana kwota wystarcza na zakup auta z mocnym silnikiem V6, w najbogatszej wersji wyposażenia - Perfectline R-Style. Obejmuje ona pakiet akcesoriów (emblematy, dużo chromowanych wstawek, "sportowe" zderzaki), ale też poważniejsze rzeczy - pneumatyczne zawieszenie, rozbudowany zestaw audio z nawigacją i skórzane fotele.

Masa drobiazgów

Konkurencyjna cena nie wynika z niedostatków auta. Po niedawnym liftingu samochód nabrał cech upodabniających go do najnowszych modeli w gamie, przede wszystkim Passata - stąd np. nowy wzór osłony chłodnicy i reflektorów. O rewolucji mowy nie ma, ale samochód odmłodniał.

Pozostały pokaźne gabaryty. Touareg mierzy 480 cm długości i prawie 2 metry szerokości. Zwłaszcza ten drugi parametr w codziennej jeździe może stwarzać pewne problemy. Auto jest zwyczajnie za duże jak na typowe miejsca parkingowe, wąskie uliczki itp. Są jednak i lepsze strony. W żadnym razie nie można narzekać na brak miejsca - pasażerowie siedzą wręcz nienaturalnie daleko od siebie.

Bardzo duży jest też bagażnik - ma blisko 700 litrów. Dzięki pneumatycznemu zawieszeniu można o około 10 cm obniżyć (a później podnieść) poziom załadunkowy - służą do tego przyciski na bocznej ścianie bagażnika. Da się to zrobić - i to wielokrotnie - nawet przy wyłączonym silniku. Żeby było jeszcze wygodniej, oparcie kanapy odblokowuje się przyciskami znajdującymi się tuż obok. Takich przemyślanych drobiazgów jest więcej - szyny, po których unosi się roleta bagażnika po otwarciu pokrywy (kufer ma prawie metr głębokości, trudno by było do niej dosięgnąć), taśmy przytrzymujące mniejsze ładunki czy haczyki na torby.

Szybko i oszczędnie

Świetnym towarzyszem, zwłaszcza długich podróży, jest 3-litrowy, widlasty turbodiesel rozwijający 262 KM. Na postoju silnik jest ledwo słyszalny i jeśli już to raczej z zewnątrz niż ze środka auta. Prawie nieodczuwalne są także wibracje. Przy szybszej jeździe odgłos pracy przypomina bardziej duże jednostki benzynowe niż wysokoprężne.

Dobre wrażenie robi też lekkość, z jaką silnik radzi sobie z rozpędzaniem auta ważącego sporo ponad 2 tony. Rzeczywiste przyspieszenie do 100 km/h trwa raptem 7,5 s - pomiary testowe dały wynik tylko symbolicznie (o 0,2 s) gorszy od oficjalnych danych. Nie ma też problemów z rozpędzaniem się przy wyższych prędkościach, w czym duży udział ma 8-biegowy automat. Po wciśnięciu gazu redukcja o kilka przełożeń w dół następuje natychmiastowo.

A to wszystko nie jest okupione jakimś wysokim zużyciem paliwa. Przy spokojnej jeździe w tempie około 100 km/h można spokojnie osiągnąć rezultat na poziomie poniżej 8 l/100 km. Średnio bez problemów da się zmieścić w 10 litrach, a nawet przy dynamicznej jeździe trudno przekroczyć 12 l/100 km. Generalnie są to są już rewiry zarezerwowane dla mniejszego Tiguana. Trudno zatem spodziewać się lepszych rezultatów po samochodzie o takich gabarytach i osiągach.

Komfort nade wszystko

Dobrze wypada też ocena podwozia - pod warunkiem że kierowca nie ma sportowych ambicji. Choć pneumatyczne zawieszenie daje możliwość regulacji sztywności resorowania, to jednak nawet w trybie "Sport" samochód zachowuje się dość bezwładnie, nie zachęca do agresywnego pokonywania zakrętów. O wiele bardziej pasuje tu tryb "Comfort". Samochód lekko buja się na nierównościach, co zachęca do przyjęcia relaksacyjnego (co wcale nie oznacza powolnego) stylu jazdy. Bardzo zresztą do Touarega pasującego. Dobrze sprawdza się też na bocznych, czy wręcz nieutwardzonych drogach.

Nie jest to jednak terenówka. Zaawansowany system napędu na cztery koła z centralnym, samoblokującym się mechanizmem różnicowym typu Torsen nie chroni przecież przed realnym zagrożeniem - łatwo zarysować taki ładny lakier.

Systemy wspomagające jazdę w terenie

Choć Touareg nie jest pełnokrwistym autem terenowym, jego zdolność do jazdy po nierównym podłożu jest całkiem spora. Duża w tym zasługa stałego napędu na cztery koła z centralnym mechanizmem różnicowym typu Torsen, ale wielką pomocą jest także pneumatyczne zawieszenie, dające możliwość regulacji sztywności i prześwitu. Sterowanie jego pracą odbywa się poprzez konsolę przy dźwigni zmiany biegów. 

Volkswagen Touareg 3.0 TDI 262 Perfectline R-Style: podsumowanie

NADWOZIE I WNĘTRZE

+ bardzo przestronny i doskonale wykończony przedział pasażerski, pojemny, pakowny bagażnik;
- pokaźne gabaryty utrudniają znalezienie miejsca do parkowania.

UKŁAD NAPĘDOWY

+ w zupełności wystarczajaca dynamika, cicha praca jednostki napędowej, niewielkie zużycie paliwa, bardzo sprawnie działająca skrzynia biegów, dopracowany system napędu 4x4.

WŁAŚCIWOŚCI JEZDNE

+ świetny komfort jazdy, stabilne zachowanie przy dużych prędościach, odporność na podmuchy wiatru;
- duża masa ogranicza zwinność auta - nie lubi dynamicznej jazdy.

WYPOSAŻENIE I CENA

+ stosunkowo bogate wyposażenia wersji Perfectline R-Style, długa lista dodatków, umiarkowane ceny wyposażenia dodatkowego;
- wysoka, zwłaszcza jak na Volkswagena, cena zakupu.

Bardzo ciekawa alternatywa dla porównywalnych modeli Audi, BMW czy Mercedesa. Pod względem jakości wykonania, komfortu jazdy czy walorów praktycznych może konkurować z nimi jak równy z równym. Jest jednak autem nieco mniej krzykliwym. Świetne wrażenie robi silnik 3.0 TDI - zapewnia niezłe osiągi, a zadowala się umiarkowanymi ilościami paliwa.

Tekst: Bartosz Zienkiewicz, zdjęcia: Robert Brykała; "Motor" 20/2015

Używany Volkswagen Touareg I (2002-2010) - OPINIE O SAMOCHODACH

Motor

Podziel się