Dwie niemieckie "ciężarówki"

Wtorek, 25 sierpnia 2015 (22:00)

W "Motorze" nr 15 z 14 kwietnia 2001 roku - porównanie Audi A6 2.8 Quattro z BMW 523i. Oba modele w wersjach kombi.

Zamożny rynek niemiecki jest areną nieustannej walki trzech potentatów samochodowych - Audi, BMW i Mercedesa - o prymat w kategorii producentów aut luksusowych. Nie mając szczególnych ograniczeń finansowych owe koncerny prześcigają się w tworzeniu coraz doskonalszych aut o ponadprzeciętnych osiągach. Ta tendencja nie omija samochodów z nadwoziami kombi.

W Niemczech nikt nie uważa pojazdu kombi za mniej prestiżowy od sedana. Przeciwnie, zdaje się królować opinia, że ten kto jeździ luksusowym Avantem lub Touringiem, jest osobą aktywną i dynamiczną. A więc potrzebuje mocnego silnika. Tym razem przedstawimy dwa samochody o takim charakterze, Audi A6 Avant i BMW 523 Touring, o solidnych, ale nie największych osiągach. W ofercie obu firm znajdziemy modele ze znacznie większymi jednostkami napędowymi, a także duże diesle.

PRAWIE JEDNAKOWE?

Patrząc na podstawowe dane obu naszych konkurentów stwierdzimy, że różnice pomiędzy nimi są jedynie kosmetyczne. Rozmiary - podobne, różniące się milimetrami. Silniki ustawione podłużnie, o podobnych parametrach, skrzynie biegów prawie jednakowe. Zawieszenia, choć oczywiście różne, mają podobny charakter. A więc bliźniacy? Niezupełnie. Audi A6 jest w wersji podstawowej samochodem przednionapędowym, choć konstruowane jest w ten sposób, by napęd Quattro był w nim czymś naturalnym. BMW serii 5 jest z założenia autem z tylnym napędem. W rezultacie oba samochody mają podobną ilość miejsca w środku i podobne (względnie niewielkie) bagażniki, bo płyty podłogowe muszą pomieścić podłużnie ustawione skrzynie biegów, wały napędowe i rozbudowane tylne mosty. Gdy pominiemy rodzaj napędu (a podejrzewam, że znaczna część nabywców tak właśnie robi), podstawowymi kryteriami wyboru pomiędzy BMW 5 a Audi A6 jest ich wygląd oraz zaufanie do marki, co w skrócie można opisać jako "wewnętrzne przekonanie".

DOBRE POCHODZENIE

Oba samochody mają długą tradycję i wywodzą się z zasłużonych linii modelowych, od dawna kontynuowanych w swych koncernach. A6 w obecnej wersji zostało zaprezentowane w lutym 1997 r., zaś prezentowany tu Avant pojawił się rok później. Ostatni model BMW 5 powstał jesienią 1995 r., zaś kombi pokazano na wiosnę 1997 r. Różnica jest niewielka, sięga zaledwie dwóch lat, jednak znacząco odbija się w stylizacji konkurentów. Audi wpadło w sam środek "okresu okrągłości", jaki panował w tej branży w latach dziewięćdziesiątych. Choć w wersji kombi nie jest to aż tak widoczne, produkt BMW może się wydawać nieco mniej nowoczesny. Podobnie wewnątrz, styliści Audi byli nieco bardziej odważni przy opracowywaniu zespołu zegarów i jego karminowego oświetlenia, zaś w BMW mogą razić "prawie drewniane" wstawki i przeciwnie, mocno uproszczony zestaw zegarów. Kierowca i pasażer przedniego siedzenia odniosą wrażenie, że w Audi jest trochę więcej miejsca, gdyż tunel w BMW jest chyba bardziej rozbudowany. Może to wpływ cofniętego, ale długiego, bo w układzie rzędowym, sześciocylindrowego silnika? Ale nie narzekajmy. To są duże samochody i oferują w tym względzie ponadprzeciętny komfort, szczególnie na tylnych siedzeniach. W obu autach ich oparcia można oczywiście złożyć bez podnoszenia kanapy i dotykania zagłówków, które niczemu nie przeszkadzają. Dopiero w takiej konfiguracji ilość miejsca na bagaż jest imponująca. Tak, oba te samochody mogą z powodzeniem być firmowymi ciężarówkami, choć oczywiście nie do przewozu brudnych ładunków.

I jeszcze słowo o wykończeniu wnętrza. Samochody są niemieckie i należą do luksusowego segmentu E. Trudno więc znaleźć jakieś błędy, ale wnętrze Audi wydaje się być zrobione z minimalnie lepszych (może to złudzenie?) materiałów. Jednak gdy chodzi o siedzenia... W BMW są one pokryte szarobrązowym welurem, w Audi zaś zastosowano niebieską, a więc pod kolor nadwozia, skórę. Skóra to brzmi dumnie i kosztownie, ale niebieska? Welur jest cieplejszy (no, oczywiście są podgrzewane siedzenia) i mniej śliski!

LUKSUSOWE CIĘŻARÓWKI W PRAKTYCE

Za kierownicą obu samochodów poczujemy się podobnie. Komfort jazdy wynika z ich skomplikowanych zawieszeń i sporej masy. Wydaje się, że BMW jest trochę twardsze, ale różnica jest niewielka. Na przyczepnym asfalcie trudno wręcz domyślić się, który z tych samochodów ma napęd Quattro, a który tylny. Jeżeli jednak będziemy chcieli sprowokować w BMW poślizg tylnych kół, to... nie uda się, bo samochód wyposażono w bezpardonowo działający system przeciwpoślizgowy (ASR) i stabilizacji toru (ESP). Podobnie działający system ASR jest w Audi, ale z racji zastosowania jednego z najlepszych na rynku napędów 4x4, o jego działaniu przekonamy się tylko w sytuacjach ekstremalnych, do których doprowadzić w normalnym ruchu nie jest łatwo. Po wciśnięciu gazu do oporu Audi po prostu odjeżdża.

Z drugiej strony, mimo solidnych silników, dobrych zawieszeń i hamulców, żaden z tych dwóch samochodów nie jest szczególnie predysponowany do ścigania się, choćby dlatego, że są za duże, no i mają automatyczne przekładnie. Obie skrzynie są pięciobiegowe i wyposażone w opcję sekwencyjnej zmiany przełożeń. Obie działają też zadowalająco szybko i prawdopodobnie użytkownicy tych samochodów nie będą tej opcji zbyt często używali.

Pomimo iż oba auta mają silniki o dużej pojemności i o mocy zbliżonej do 200 KM, osiągi, choć poprawne, nie są sportowe. Za to i w BMW, a tym bardziej i w Audi można podróżować w przyjemnej ciszy. Ciekawe, że słabsze BMW według danych fabrycznych przyspiesza od 0 do 100 km/h minimalnie lepiej niż Audi. W tegorocznej ofercie BMW nie ma już zresztą modelu nazwanego 523i, zaś ten sam silnik, lecz z mocą 193 KM występuje w aucie o symbolu 525i. W obu samochodach najmocniejsze dostępne silniki mają moc około 300 KM i widać, że są potrzebne przy tej masie i przy użyciu skrzyni automatycznej. Możemy być jednak spokojni, że w autach w tej wersji też będziemy mieli satysfakcję. A które wybrać? Jeżeli jeździmy często np. po śniegu w górach, wiadomo, Audi. Jeżeli nie, możemy losować.

Jerzy Dyszy, fot. autor; "Motor" 15/2001

Audi A6 (C5) (1997-2004) - SAMOCHODY UŻYWANE

Używane BMW 530i i BMW 530d (E60) - OPINIE O SAMOCHODACH

Audi A6 (C6) i BMW serii 5 (E60) - SAMOCHODY UŻYWANE

Motor

Podziel się