Jak sprawdzić używany samochód w internecie

Piątek, 10 marca (11:00)

Czasami bez wstawania od biurka można dowiedzieć się o aucie więcej niż podczas oględzin – wszystko dzięki informacjom dostępnym w sieci.

Przeprowadzenie internetowego śledztwa na temat używanego samochodu może uchronić przed nietrafionym zakupem. Połączenie informacji uzyskanych na forach internetowych, pochodzących z dekoderów oraz baz serwisowych często pozwala ustalić zarówno prawdziwy przebieg, jak i powypadkową przeszłość auta.

Krytyczne spojrzenie

Nim zdecydujemy się na osobiste oględziny pojazdu, warto wyczerpać możliwości sprawdzenia jego historii przez internet oraz telefon - najpierw te bezpłatne. W pierwszej kolejności warto bacznie przeanalizować treść ogłoszenia oraz zdjęcia. Lakoniczny opis, podanie szczegółowej listy wyposażenia w połączeniu z brakiem informacji na temat stanu technicznego oraz niechlujne lub - przeciwnie - mocno retuszowane zdjęcia powinny dać do myślenia. Dzięki programom graficznym porysowany i matowy lakier może wyglądać na lśniący, a wytarte skórzane fotele - prawie jak nowe. Wątpliwości co do prawdomówności sprzedawcy mogą budzić również wszelkie odstępstwa od oryginalnej specyfikacji (np. podanie, że auto ma 8 poduszek powietrznych, podczas gdy montowano maksymalnie 6). Nade wszystko warto bacznie przyjrzeć się szczelinom nadwozia, a także zwrócić uwagę na licznik wyświetleń ogłoszenia - znaczna ich liczba może sugerować, że auto długo czeka na swojego nowego nabywcę. Może dać to dodatkowe pole do negocjacji ceny.

Właściciela lub sprzedającego należy poprosić o nr VIN i bardziej szczegółowe zdjęcia, np. foteli, bagażnika czy silnika (jeśli brakuje ich w ogłoszeniu) - w dobie smartfonów z aparatami nie powinno być to dla niego problemem.

W starannej analizie chętnie pomagają również forumowicze zgromadzeni na platformach dyskusyjnych poświęconych konkretnej marce lub modelowi (aby je odnaleźć, w wyszukiwarkę należy wpisać frazę "marka forum"). Na wielu z nich są nawet specjalne działy przeznaczone do analizowania ofert. Z uwagi na znajomość tematu użytkownicy potrafią zauważyć nawet drobne niepokojące detale (np. pomarszczona podsufitka). Zdarza się, że dany egzemplarz jest znany na forum i np. był od wielu miesięcy sprzedawany z innymi zdjęciami lub ktoś już go oglądał i udostępni swoje wrażenia. Zawsze warto też zajrzeć na forum bez-wypadkowe.net, zrzeszające użytkowników specjalizujących się w sprawdzaniu historii aut.

Z pomocą wyszukiwarki

Kolejny etap to prześledzenie informacji w internecie na temat sprzedającego i samego samochodu. Wpisując w wyszukiwarkę numer telefonu właściciela lub nazwę komisu można trafić na pozytywne lub negatywne opinie czy ogłoszenia o zakupie części do sprzedawanego samochodu lub tematy na forach poświęcone jego awariom.

Kluczowe jest sprawdzenie numeru VIN - najpierw w wyszukiwarce, później w odpowiednich bazach. Pozwoli to sprawdzić, czy egzemplarz nie był już opisywany np. na forach, sprawdzić jego specyfikację (korzystając z dekodera) oraz historię (w przypadku aut sprowadzonych z niektórych krajów).

Bazy niektórych państw oferują nie tylko przebieg, ale też historię wypadków czy przeglądów. W przypadku pojazdów z USA najlepiej wykupić oba wiodące raporty - Carfax i AutoCheck, ponieważ niekiedy jeden z nich nie zawiera informacji np. o kasacji, a drugi już tak.

W przypadku aut z Europy trzeba z kolei zwrócić uwagę, z której strony fabrycznie zamontowano kierownicę - pozwoli to uniknąć zakupu egzemplarza po zatajonej przekładce. Odpłatnie profesjonalne raporty z kompletem dostępnych informacji (w tym na temat kradzieży) można znaleźć m.in. na stronach autodna.pl oraz autobaza.pl, ale warto za nie płacić głównie w przypadku aut z USA i z Belgii. Dysponując zdjęciem winietki na szybie, za opłatą w internecie można sprawdzić także historię auta sprowadzonego z Francji.

Przy okazji warto sprawdzić przeszłość auta na krajowych stronach (Historia pojazdu i Sprawdź OC), a nowsze auta - także w bazie UOKiK, pod kątem przebytych akcji serwisowych.

Nie tylko internet

Osobną kwestią są informacje zgromadzone w bazach poszczególnych marek - obowiązkowo należy skontrolować zgodność książki serwisowej z informacjami, którymi dysponuje serwis. W tym celu należy napisać wiadomość lub zadzwonić do ASO podanego w książce albo poprosić właściciela o potwierdzenie wiarygodności dokumentacji serwisowej.

Samodzielne sprawdzenie informacji lub wykupienie raportu nie zastąpi starannych oględzin - ale w dobie wyrafinowanych technik maskowania przeszłości używanych aut daje narzędzia do walki z nieuczciwymi sprzedawcami.

SPRAWDZANIE UŻYWANEGO SAMOCHODU W INTERNECIE - KROK PO KROKU

1. Historia pojazdu

Przebieg auta z Polski można sprawdzić na stronie historiapojazdu.gov.pl. Niestety, baza działa krótko. Warto też sprawdzić opłaty OC (sprawdzoc.pl).

2. Fora internetowe

Bezcenne źródło wiedzy dla kupujących: użytkownicy forów poświęconych danej marce pomogą ocenić sprzedawane auto i sprawdzić jego historię.

3. Google

W wyszukiwarkę warto wpisać nr VIN, nr rejestracyjny i nr telefonu właściciela/sprzedawcy w różnych formach (bez spacji, ze spacjami lub myślnikami).

4. Dekodery

Pozwalają ustalić, czy specyfikacja samochodu jest zgodna z fabryczną. W wyszukiwarkę należy wpisać "marka vin dekoder" i poszukać bezpłatnej strony

5. Strony specjalistyczne

Za kilkadziesiąt złotych oferują płatne raporty na temat historii aut. Warto zapłacić szczególnie w przypadku egzemplarzy m.in. z USA, czy Belgii.

SPRAWDZANIE HISTORII AUT Z RÓŻNYCH PAŃSTW

Belgia

Historia po numerze Car-Pass:
car-pass.be/en

Dania

Historia po numerze rej. lub VIN:
selvbetjening.trafikstyrelsen.dk/sider/soegning.aspx

Holandia

Historia po numerze rej.:
https://ovi.rdw.nl
http://publiek.vwe.nl

Szwecja

Przebieg po numerze rej.:
https://fu-regnr.transportstyrelsen.se/extweb/
(można przetłumaczyć, korzystając ze strony Google Translate)

Wielka Brytania

Historia po numerze rej.:
https://www.check-mot.service.gov.uk
https://vehicleenquiry.service.gov.uk

USA

Sprawdzanie historii po VIN-ie:
http://www.carfax.com (płatne)
http://www.autocheck.com (płatne)

Tekst: Marcin Sobolewski, zdjęcia: archiwum; "Motor" 51-52/2016

Precyzyjne sprawdzenie bezwypadkowości – PORADY

Akcje serwisowe - sprawdź, czy twój samochód nie jest wadliwy – EKSPLOATACJA

Motor

Podziel się

~BP -

Nadal nie rozumiem dlaczego u nas w kwestii handlu samochodami panuje przyzwolenie na oszustwa. Powinno być tak, że jak kupuję pojazd od zarejestrowanego komisu, to ten samochód powinien być w 100% sprawny i wolny od wad tak, jak każdy inny produkt kupiony od dowolnego sprzedawcy. Ja nie będę weryfikował stanu samochodu, bo się na tym nie znam, tak samo jak nie oglądam pralki od środka. Produkt ma być sprawny i kropka. Nie ma że jak coś stuka w zawieszeniu, to handlarz powie, że "to se Pan za grosze wymienisz". To on powinien wymienić zepsutą część zanim wystawi auto na sprzedaż. Nie mówię, że wszystko ma być profilaktycznie wymienione, ale nawet pobieżna weryfikacja np. podwozia na szarpakach pozwoli ocenić czy zawieszenie wytrzyma jeszcze rok (15 tys km) jazdy, pomiar kompresji pozwoli ocenić stan silnika, próbniki sprawdzą jakość płynów eskploatacyjnych. Całość potrwa około 2 godzin, czy to tak dużo dla sprzedawcy? Jak zacznie mi pukać zawieszenie po 200km od kupna to znaczy, że było mocno zużyte już w dniu transakcji i powinien za to odpowiadać sprzedawca. Prawo konsumenta chroni mnie w zasadzie wszędzie oprócz firm samochodowych. Sądy też z niewiadomych przyczyn często uniewinniają nieuczciwych sprzedawców. Uważam, że czas na zmiany.

~Janusz -

Nie popadajmy w obłęd,jakieś weryfikacje zewnętrznych firm opłaca się przy aucie powyżej 30k. Do tańszych wystarczy wujek google i trzeźwe spojrzenie:-)

~Rumun -

Że niby co tej fiscie brakuje ? Konstrukcyjnie samochód nie ruszony. Jeżeli poszycia zostały prawidłowo naprawione na porządnych częściach to wytrzyma tyle co fabryka.

Piszesz jako Gość