Toyota Corolla TTE - GTI na zamówienie

Wtorek, 12 września (23:00)

W "Motorze" nr 28 z 11 lipca 2005 roku - test hot hatcha Toyoty, czyli Corolli TTE z doładowaną mechanicznie jednostką 1.8 o mocy 225 KM.

TOYOTA COROLLA TTE 1.8
Prędkość maks.: 235 km/h
0-100 km/h: 6,9 s
Zużycie paliwa: 9,0 l/100 km
Moc: 225 KM/8000
Moment: 230 Nm/3600
Wersja: Compressor
Cena: 130 900 zł

Nie od dzisiaj wersje aut popularnych czerpiące z doświadczeń sportowych są najlepszymi, jakie można kupić. Niestety, przyjemność z jazdy ma swoją bardzo wysoką cenę.

Szybko zmieniający się rynek traktuje znaną już od pięciu lat dziewiątą wersję Corolli jako "stary" model. Ani najobszerniejszy, ani najatrakcyjniejszy z dostępnych aut kompaktowych, ale tradycyjnie solidny i obecnie całkiem rozsądnie wyceniony.

Tymczasem właśnie teraz przyszedł czas na "super Corollę", która może z powodzeniem konkurować w kategorii GTI. Tyle że nie jest o niej głośno w reklamach ani nie prezentuje się jej w salonach.

Auto drugiego obiegu

Nawet znawcy tej marki zapytani, jaka jest najszybsza wersja Corolli, odpowiedzą: T Sport, z silnikiem 1.8 VVTL-i, o mocy maksymalnej 192 KM. Jednak samochód ten, dostępny już od paru lat, nie zdobył uznania wśród fanów szybkiej jazdy. Wolnossący silnik o ograniczonej pojemności, choć wsparty nowoczesnym układem regulacji faz rozrządu, jest wysokoobrotowy i "niewygodny" dla dynamicznego kierowcy — brakuje momentu obrotowego w niskim i średnim zakresie obrotów.

Ostatnio w szefostwie Toyoty przyjęto jednak do wiadomości, iż na rynku GTI, nie dysponując mocnym silnikiem dwulitrowym, należy oferować jednostki doładowane.

Powstał więc model 1.8 TTE Compressor, którego nazwa mówi wszystko: chodzi o oficjalną przeróbkę wykonywaną w TTE — Toyota Team Europe (Niemcy), a silnik jest doładowany za pomocą sprężarki Rootsa (piszemy o niej na str. 44), a nie turbosprężarki.

Samochodu tego nie można kupić z magazynu, ale wystarczy nabyć zwykłą T Sport i od razu zamówić stosowną przeróbkę, która będzie wykonana w Niemczech.

Więcej powietrza

Zaletą mechanicznego doładowania jest względna prostota przeróbki — potrzebne były tylko: zmodyfikowany układ dolotowy, napęd i mocowanie sprężarki oraz odpowiedni program elektroniki silnika. Nie ingerowano we wnętrzności jednostki napędowej, zatem dalej jest ona wysokoobrotowa i ma wysoki (11,5) stopień sprężania. Mimo to przyrost osiągów jest znaczny.

O ile mocy przybyło raptem 33 KM (z 192 do 225 KM), o tyle zmiany w momencie obrotowym są wyraźne — ze 180 Nm przy 6800 obr./min do 230 Nm przy 3600 obr./min. Doładowanie równoznaczne jest prawie zwiększeniu pojemności silnika — teraz Corolla dysponuje osiągami, które można by uzyskać np. z wolnossącej jednostki 2,8 l.

To czuć w czasie jazdy — poważny przyrost mocy następuje nagle powyżej 6000 obr./min, jeździć można już płynnie i bardzo żwawo od 2000 obr./min. Silnik jest tak elastyczny, że na szóstym biegu można jeździć od 50 km/h do 230 km/h — zawsze w roboczym zakresie jednostki z kompresorem.

Ale są też minusy: gdy zaczniemy się spieszyć, daje o sobie znać wybrane przez konstruktorów chłodzenie wewnętrzne strumieniem dodatkowo wtryskiwanej benzyny i wskaźnik paliwa wręcz sugeruje dziurę w zbiorniku. Wierzymy, że według normy średnie zużycie paliwa wynosi 9 l/100 km, ale sami takiego wyniku uzyskać nie potrafiliśmy.

Wszystko na sprzedaż

Model TTE Compressor oferowany jest na 17-calowych kołach (opony 45%) i ze względnie kompromisowym zestawem amortyzatorów i sprężyn Eibach.

Auto, którym jeździliśmy, czerpiąc z listy sportowych opcji Corolli, miało większe hamulce z przodu (bardzo skuteczne i progresywnie działające), ale wolelibyśmy je na obręczach 16-calowych i z oponami o profilu np. 55%. Przyczepność przyczepnością, ale liczy się też stabilność na nierównościach.

Natomiast wyposażenie wnętrza Corolli TTE jest przyjemne, fotele dają niezłe podparcie na zakrętach, a gruba, pokryta skórą kierownica pewnie leży w dłoniach.

Oczywiście, nie traktujmy Corolli z kompresorem jako prawdziwego auta sportowego - nadal oferuje ona połączenie komfortu z bezpieczeństwem, a elektroniczne układy kontroli trakcji i toru jazdy są ciągle aktywne.

Natomiast można powiedzieć, że jest to dobre, nowoczesne GTI, choć szkoda, że tak drogie: zwykła T Sport kosztuje w Polsce prawie 90 000 zł, zaś różnica ceny między T Sport a Compressor w Niemczech wynosi 7 tysięcy euro.

TOYOTA COROLLA TTE COMPRESSOR: DANE TECHNICZNE, EKSPLOATACJA, WYPOSAŻENIE I CENY

TOYOTA COROLLA TTE COMPRESSOR: NASZYM ZDANIEM

PLUSY

Nieźle maskuje swoje osiągi. Po spoilerach i szerokich kołach wszyscy spodziewają się głośnego 1.4, zaś pod maską jest 225 prawdziwych koni, a hamulce i zawieszenie im nie ustępują.

MINUSY

Jedna uwaga: w Polsce, w lekkim aucie, opony 215/45 nie pasują. No i ta cena, gdy zsumujemy 90 tys. zł. i co najmniej 7000 euro, wyjdzie z podatkiem 130 tys. zł. Jak za używane BMW M3 E46.

TOYOTA COROLLA TTE COMPRESSOR: RYWALE

SEAT LEON CUPRA
1.8 20V T 225 KM
od 124 990 zł

Szybki Seat Leon zbudowany jest według podobnej koncepcji jak Corolla TTE, tyle że powstaje w całości na linii produkcyjnej.

VOLKSWAGEN GOLF V GTI
2.0 FSI T 200 KM
od 96 990 zł

Nowy Golf z super silnikiem FSI turbo 200 KM to szczyt technologii VW. I ciekawe, ciągle jest tańszy od Corolli po kompresor-tuningu.

Tekst: Jerzy Dyszy, zdjęcia: Robert Brykała, autor; "Motor" 28/2005

Używana Toyota Corolla - niezawodność sprzed lat – OPINIE O SAMOCHODACH

Toyota Corolla 1.6 VVT-i (2004) – SAMOCHODY UŻYWANE

Używana Toyota Auris/Corolla (2007-2012) – OPINIE O SAMOCHODACH 

Motor

Podziel się

Piszesz jako Gość