Używany Nissan Maxima QX (2000-2003) - nic, tylko jeździć

Wtorek, 9 stycznia (22:00)

W "Motorze" nr 26 z 26 czerwca 2006 roku - prezentacja sylwetki używanego Nissana Maximy.

Maxima to solidna i przestronna limuzyna, a na dodatek — niedroga.

Pierwsza Maxima debiutowała już 30 lat temu, jako luksusowa odmiana Bluebirda. Osobny model pojawił się dopiero w 1980 roku.

Przez 24 lata to auto było wytwarzane jedynie w fabryce Oppama w Japonii (teraz wersja amerykańska powstaje w USA). Ten rodowód sprawia, że do modelu z lat 2000-2003 można mieć pełne zaufanie, co potwierdzają także rankingi niezawodności.

Maxima QX z roku 2000 była jedynie nowocześniej wyglądającą ewolucją swego poprzednika. Pozostały jednak detale nie całkiem pasujące luksusowej limuzynie, jak choćby znane też z koreańskich aut zielone wyświetlacze klimatyzacji bądź siermiężny, elektroniczny zegarek.

Świetne są za to fotele, które w większości wersji pokryte zostały niezłej jakości skórą. Siedziska i oparcia są odpowiednio duże dla Europejczyków — co jest cechą rzadko spotykają w ówczesnych japońskich autach.

Trudno też narzekać na brak miejsca w kabinie. I to zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Zapewne i osiągi limuzyny Nissana dla większości kierowców okażą się wystarczające. Wprawdzie to duże i dość ciężkie auto, ale do jego napędu służy 3-litrowy silnik V6 o mocy 200 KM. Pozwala to, mimo zastosowania przeciętnej automatycznej skrzyni biegów, rozpędzić się do 100 km/h w mniej niż 10 sekund.

Ale oczywiście nie za darmo. Jak informują użytkownicy Maximy QX, w mieście średnio spala ona około 15 l/100 km, a przy bardzo spokojnej jeździe — minimum 12 l/100 km. W trasie da się uzyskać 9 l/100 km. To sporo i stąd też nierzadko stosowane są instalacje gazowe — ale jedynie te dobrej jakości.

Trzeba jeszcze dodać, iż w sprzedaży była też słabsza Maxima QX, z 2-litrowym V6. W Polsce praktycznie się jej nie spotyka.

Oprócz mocnego silnika, przestronnej kabiny oraz typowej dla japońskich aut niezawodności, zaletą Maximy QX są także bogate wyposażenie i... ogromny spadek wartości. Nissan to mało prestiżowa marka, co siłą rzeczy ma wpływ na cenę luksusowego modelu. 6-letnie egzemplarze można kupić nawet za 40 tys. zł. Zdaniem właścicieli Maximy QX — taki wydatek naprawdę się opłaca.

NISSAN MAXIMA QX (2000-2003): HISTORIA MODELU

2000: Prezentacja Maximy QX, dostępne są silniki 2.0 V6 i 3.0 V6. W Polsce sprzedawano właściwie jedynie tę mocniejszą odmianę.

2003: Koniec produkcji auta, do sprzedaży trafia nowa Maxima, z 3,5-litrowym V6.

NISSAN MAXIMA QX (2000-2003): NAJCZĘŚCIEJ WYSTĘPUJĄCE USTERKI

Trudno pisać o częstych usterkach tej japońskiej limuzyny, bo... po prostu ich nie ma. W stosunkowo nowym aucie (zaledwie 3-6-letnim), regularnie serwisowanym, wystarczy tylko dolewać paliwa i jeździć. Nawet wielowahaczowe zawieszenie okazuje się odporne na nasze dziurawe drogi. Jest tylko jeden kłopot: jeśli już coś się zdarzy, części — przynajmniej w ASO — są drogie.

NISSAN MAXIMA QX (2000-2003): OFERTA RYNKOWA

Maxima QX jako nowe auto nigdy nie cieszyła się u nas dużym powodzeniem. Barierami były wysoka cena i nie najlepszy wizerunek marki. Stąd i niewielki wybór na rynku aut używanych. W ogłoszeniach aut z roczników 2000-2003 znaleźć można najwyżej kilkanaście propozycji. Te z 2000 r. można kupić za około 40 tys. zł, rok młodsze — o 5 tys. zł drożej. Modele z ostatniego roku produkcji to wydatek nawet ponad 60 tys. zł. Ponieważ od połowy 2003 r. sprzedawana była już nowa Maxima, z 3,5-litrowym silnikiem, nie spotyka się już egzemplarzy na gwarancji.

NISSAN MAXIMA QX (2000-2003): NASZYM ZDANIEM

Plusy

Przestronna kabina, bogate wyposażenie większości egzemplarzy, dobra jakość wykonania, niezawodność.

Minusy

Paliwożerny silnik, nie najlepsza automatyczna przekładnia, dość drogie części zamienne w ASO Nissana.

Tekst i zdjęcia: Jarosław Horodecki; "Motor" 26/2006

Używany Nissan Maxima A32 (1996-2000) – OPINIE O SAMOCHODACH

Nissan Murano (2003-2008) – SAMOCHODY UŻYWANE

Motor

Podziel się

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość