Renault Espace Energy TCe 225 EDC Initiale Paris - test

Piątek, 14 grudnia 2018 (14:00)

Minivan przebrany za crossovera, a pod maską silnik z wyczekiwanego od kilku lat auta sportowego. To kryje się pod niepozorną nazwą Espace Energy 225 TCe.

Francuskie marki odpowiadają za koloryt motoryzacji. Dotyczy to nie tylko odważnej szkoły projektowania, ale i pomysłów na nowe segmenty czy wypełniania nisz.

Espace jako pionier europejskiego segmentu minivanów obecny jest już w piątej odsłonie, którą producent określa teraz mianem crossovera, a nie minivana - "niechcianego dziecka" dzisiejszej motoryzacji.

Czy Espace jest wobec tego ofiarą mody na crossovery, czy pozostało funkcjonalnym i przemyślanym samochodem, tyle że w odświeżonej formule?

Ciągle w formie

Espace ciągle imponuje rozmiarami (486 cm długości), nadal dostępne jest w wersji 7-osobowej i jak zawsze wygląda wyjątkowo, choć nie rozpieszcza przestronnością aż w takim stopniu jak poprzednik.

Na szczęście, tak jak poprzednik, doczekało się też mocnej benzynowej wersji. Nie jest to już stosowane wcześniej 3.5 V6, które można też było spotkać pod maską Nissana 350Z. Teraz za osiągi najmocniejszego Espace odpowiada mniejszy o połowę silnik 1.8 TCe. I tu też nie da się ukryć sportowego pochodzenia tej jednostki, która z powodzeniem napędza najnowsze generacje Megane R.S. i Alpine A110. W przypadku flagowego minivana Renault zastosowało słabszą, 224-konną wersję 1.8 TCe.

Poprzednia wersja Espace (3.5 V6, 241 KM) przyspieszała od 0 do 100 w 8,1 s. Nowa uzyskuje czas lepszy o 0,5 sekundy. Tak wynika z danych fabrycznych. Nasze redakcyjne pomiary dały rezultat 8,0 s, ale wpływ na słabszy wynik miały zimowe opony, niska temperatura i niewielki przebieg testowanego auta.

Pozytywnie można też ocenić zużycie paliwa. W ruchu miejskim wynosi ono 11-12 l/100 km. W trasie od 7,5 (prędkości poniżej 100 km/h) do 13 l/100 km przy prędkościach autostradowych. Są to wyniki dalekie od fabrycznych, ale uwzględniając wielkość i moc auta, można je zaakceptować.

Usportowiona natura

Wrażenia za kierownicą są w przypadku osiągów jednoznacznie pozytywne. Dobra reakcja na dodanie gazu, sprawnie działająca dwusprzęgłowa skrzynia biegów i wysoki moment obrotowy (300 Nm) dostępny już od 1750 obr./min sprawiają, że Espace śmiało można określić mianem usportowionego minivana. Tym bardziej że sportowy program systemu Multi-sense (pozwala na zmianę charakterystyki pracy zawieszenia, silnika, układu kierowniczego) do osiągów dodaje jeszcze wrażenia akustyczne. Są co prawda generowane przez głośniki, ale dają kierowcy nieco sportowego klimatu. Szkoda tylko, że zmianie programów towarzyszy ocierające się o kicz różnokolorowe podświetlenie wnętrza.

Zawieszenie jest przyjemnie sprężyste, a amortyzatory o zmiennej charakterystyce sprawiają, że różnice między ustawieniami komfortowym i sportowym są wyczuwalne.

Trudno też nie dostrzec zalet systemu 4Control (skrętne tylne koła). Espace mimo swoich potężnych gabarytów prowadzi się jak auto "o rozmiar" mniejsze. Ten system doskonale sprawdza się w ruchu miejskim, zwłaszcza przy parkowaniu.

W dobrej cenie

Espace w topowej wersji Initiale Paris ma w zasadzie kompletne wyposażenie. To sprawia, że nie jest tanie, ale w porównaniu do podobnie wyposażonego Talismana (200 KM) w wersji kombi jest droższe o 15 tys. złotych.

Jeśli ktoś potrzebuje dużego, bogato wyposażonego auta rodzinnego z mocnym silnikiem benzynowym, to Espace 1.8 TCe jest pomysłem, który warto rozważyć.

Z GENAMI F1

Nowy silnik z rodziny TCe, przygotowany we współpracy z inżynierami zespołu F1 Renault, ma pojemność 1798 cm3 i w zależności od modelu dostępny jest w różnych wersjach mocy (od 224 do 280 KM). Prawdopodobnie jeszcze w tym roku pod maską Megane R.S. Trophy pojawi się 300-konna odmiana tego silnika.

RENAULT ESPACE ENERGY TCe 225 EDC INITIALE PARIS: PLUSY I MINUSY

+ przestronne wnętrze
+ dynamiczny silnik
+ bogate wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa

- ergonomia i obsługa systemu multimediów

RENAULT ESPACE ENERGY TCe 225 EDC INITIALE PARIS: PODSUMOWANIE

Sportowy minivan? Teoretycznie to mało sensowne połączenie. W praktyce okazuje się zaskakująco udane.

Tekst: Wojtek Jurko, zdjęcia: Krzysztof Paliński; "Motor" 15/2018

Używane Renault Espace 2.0 dCi (2008) – OPINIE O SAMOCHODACH

Używane: Seat Alhambra, Citroen C8, Renault Espace – SAMOCHODY UŻYWANE

Renault Kadjar zmodernizowane – WIADOMOŚCI

Motor

Podziel się