Używany Mercedes C124 (1987-1996)

Czwartek, 11 października (00:07)

Ceny klasycznych Mercedesów coupe, takich jak W113, C107 czy W114, osiągnęły niezwykłe pułapy. Wszystko wskazuje na to, że z C124 nie będzie inaczej.

MERCEDES C124
lata produkcji: 1987-1996
ceny: 7500-45 000 zł

Sprzedający za idealnie utrzymane kabriolety A124 czasami żądają już sześciocyfrowych kwot. Oczywiście odmian coupe wyprodukowano znacznie więcej, ale im też specjaliści wróżą w dłuższej perspektywie znaczną zwyżkę cenową.

Ciężko się zresztą dziwić, bo zaprezentowana w 1987 roku dwudrzwiowa wersja oparła się próbie czasu.

Nie dość, że ma trwałą mechanikę, to zaprojektowana przez zespół genialnego Bruno Sacco smukła sylwetka zyskała na dynamice w stosunku do innych wersji i okazała się ponadczasowa.

Linię dachu poprowadzono o 2 cm niżej niż w sedanie, a rozstaw osi skrócono o 8,4 cm. Mimo to cztery osoby będą podróżowały tym autem bardzo wygodnie. Brak środkowych słupków wymusił wzmocnienie konstrukcji, C124 jest cięższe od analogicznych wersji czterodrzwiowych.

Szerokie listwy

Nazywane też "deskami Sacco" listwy poszerzające optycznie dół auta zadebiutowały właśnie z modelem Coupe, do innych W124 trafiły później. Do liftingu malowano je (wraz ze zderzakami) na inny odcień niż resztę nadwozia.

Tylko wczesne egzemplarze 230 CE mogły mieć szyby na korbkę, od sierpnia 1988 roku standardem stał się m.in. ABS, centralny zamek i elektrycznie sterowane, podgrzewane lusterka. Niestety klimatyzacji mogą nie mieć nawet auta z końca produkcji, szczególnie słabsze wersje silnikowe.

Dla spokojnych

Najrzadziej spotyka się ośmiozaworowy, 2-litrowy silnik M102. Nie dość, że 118 KM słabo radzi sobie z niezbyt lekkim autem, to jednorzędowy łańcuch rozrządu tej jednostki okazuje się wyjątkowo nietrwały.

Lepszą dynamikę zapewnia 2,3-litrowa odmiana tego silnika (132 KM), ale sporo pali, a jej mechaniczny układ wtryskowy KE-Jetronic często sprawia problemy. Niewielu mechaników sobie z nim radzi, co gorsza bardzo źle znosi on zasilanie LPG - takich aut lepiej w ogóle unikać.

Zupełnie inaczej jest z montowanymi od 1992 roku 16-zaworowymi, czterocylindrowymi jednostkami z rodziny M111. Odmiana 2.0 136 KM jeździ już całkiem sprawnie, a 150-konna 2.2 daje nawet trochę frajdy. Jednak, co ważniejsze, oba silniki są trwałe, bezproblemowe i palą wyraźnie mniej niż poprzednicy.

Dla wymagających

Jeśli C124 ma dawać prawdziwą przyjemność z jazdy, warto poszukać wersji sześciocylindrowej. Oferowana od początku produkcji jednostka M103 3.0 o mocy 180 koni pracuje bardzo aksamitnie. Wprowadzone do oferty w 1989 r. 24-zaworowe silniki M104 (początkowo 3.0, później 3.2) o mocy 220 KM brzmią doskonale i sprawiają, że nawet według dzisiejszych standardów C124 jest autem bardzo żwawym.

Niestety wszystkie silniki "R6" sporo palą, szczególnie w mieście. Jeszcze większym problemem jest ich podatność na przegrzanie, a w konsekwencji wypalenie uszczelki pod głowicą. Z tego powodu trzeba wyjątkowo dbać o pełną sprawność układu chłodzenia. Co ciekawe, z 220-konnymi silnikami oferowano manualną skrzynię Getraga z jedynką wrzucaną w lewo do tyłu, tzw. dog leg.

W124 w wersji sedan można było zamówić z silnikami V8, jednak według producenta coupe z taką jednostką konkurowałoby z modelem SL. Takie źródło napędu oferowali do C124 niemieccy tunerzy, w tym AMG. Jednak trzeba pamiętać, że była to wówczas niezależna od Mercedesa manufaktura. Dopiero w 1993 r. obie firmy, współpracując już oficjalnie, wprowadziły do oferty odmianę E36 AMG.

Mniej korodują starsze

Tak jak w innych wersjach nadwoziowych rdzewieją szczególnie przednie błotniki. Po latach coraz bardziej widać, że gorsze blachy mają najmłodsze auta. To sprawia, że wczesne, wyglądające bardziej klasycznie egzemplarze C124 są lepszym wyborem, zwłaszcza jeśli mają być traktowane kolekcjonersko i oczekuje się wzrostu ich wartości.

Rzadko spotykaną opcją w coupe, ale mogącą po latach sprawiać (drogie) problemy, jest samopoziomujące zawieszenie NIVO. Nawet bez tego układ jezdny jest wzorcowo komfortowy i ma olbrzymie rezerwy bezpieczeństwa. Jest też niesamowicie trwały i to mimo faktu, że po każdej stronie z tyłu pracuje aż pięć wahaczy. Warto przyjrzeć się mocowaniom drążków stabilizatora, często są skorodowane i potrafią pęknąć. Ich wymiana nie będzie droga - kosztują kilkadziesiąt złotych za sztukę.

Problemy sprawia też po latach układ ABS i nie zawsze przyczyną tego stanu rzeczy są zaśniedziałe czy wymagające wymiany czujniki. Często pomaga sama wymiana płynu hamulcowego.

Bardzo często w coupe rozwarstwiają się tylne szyby, ceny nowych - od 850 zł.

MERCEDES C124: HISTORIA

Mercedes C123 (1976-1985)

Poprzednikiem C124 była 2-drzwiowa odmiana niezwykle dopracowanego W123. Po latach to eleganckie coupe jest poszukiwanym klasykiem. Najtańsze auta kosztują 20 tys. zł.

Mercedes CLK W208 (1997-2003)

Następca C124 pełnił rolę klasy E coupe, ale korzystał z płyty podwoziowej klasy C. W gamie m.in. silniki R4 z kompresorem i V8. Ceny zaczynają się od 6 tys. zł. Uwaga na korozję!

MERCEDES C124: LIFTING

W 1993 roku przy okazji liftingu zmieniono nazewnictwo i C124 stało się klasą E. Co ważne, silniki 2.2 i 3.2 pojawiły się w ofercie rok wcześniej (oznaczano je 220 CE i 320 CE, a później E 220 i E 320).

W ramach liftingu C124 otrzymało nową maskę z mniejszym grillem, odrobinę zmienione reflektory z białymi kierunkowskazami, nowy wzór tylnych lamp, w całości malowane zderzaki w kolorze nadwozia, blendę rejestracji na klapie oraz nową paletę lakierów i wzory felg.

Oprócz tego zaoferowano centralny zamek sterowany na podczerwień. We wnętrzu pojawiły się nowe wzory kierownic i inna paleta tapicerek. Zmienił się także sposób przeszywania foteli.

MERCEDES C124: PODSUMOWANIE

To świetne auto na weekendy, ale wciąż może służyć na co dzień. W palecie silnikowej C124 nie było diesli i większość aut nie jest tak wyeksploatowana jak sedany czy kombi. Części nadal są szeroko dostępne, choć nie zawsze tanie. Ceny ładnych egzemplarzy już rosną, więc nie warto czekać. Szczególnie że C124 jeździ niepowtarzalnie.

OCENA 4,5/5

Oceny: 1 - niepolecany; 2 - warunkowo godny zainteresowania; 3 - godny zainteresowania; 4 - polecany; 5 - szczególnie polecany

Tekst i zdjęcia: Rafał Andrzejewski; "Motor" 30/2018

Używany Mercedes W124 (1984-1997) – OPINIE O SAMOCHODACH

Mercedes klasy E kabriolet (A124) - wspomnienie lata – "MOTOR" Z PRZESZŁOŚCI

Motor

Podziel się

~Yaro -

Jeszcze trochę i ludzie będą płacić więcej za stare solidne auta więcej jak za te nowe naszpikowane psującą się elektroniką i z badziewnymi silnikami od kosiarek typu 3 cyl 1.0 i turbo, przecież tym nie da się jeździć a po 100 tys na szrot.

Gość

Piszesz jako Gość