Używany Saab 900 (1993-1998)

Wtorek, 9 kwietnia 2019 (13:00)

W "Motorze" nr 43-44 z 23 października 2006 roku - prezentacja drugiej generacji Saaba 900.

Samochody Saaba od lat kuszą dobrze sytuowanych indywidualistów. Są trwałe, ale drogie w eksploatacji.

Do dziś firma Saab jest jednym ze światowych liderów w dziedzinie mniej lub bardziej praktycznych motopatentów. Jeśli kogoś denerwują kabinowe filtry przeciwpyłkowe i częstotliwość ich wymiany, powinien wiedzieć, że po raz pierwszy zastosowano je właśnie w pierwszej generacji modelu 900, która zadebiutowała w roku 1978.

W roku 1993 zaprezentowano drugą, opisywaną tu generację "dziewięćsetki".

Poniżej wartości

Druga generacja Saabów 900 była produkowana w trzech wersjach: pięciodrzwiowej, trzydrzwiowej i cabrio.

Najtańsze egzemplarze serii II kupimy już za ok. 10 tys. zł. W cenie ok. 15 tys. zł mamy już naprawdę w czym wybierać. Dokładając kolejne 5 tys. zł, możemy pozwolić sobie na oryginalny kabriolet. Sporo aut jest sprowadzonych z zagranicy. Głównym atutem jest tutaj relacja ceny do oferowanej wartości — trudno o godnego konkurenta.

Tym, co zwykle rzuca się w oczy, jest bardzo małe zużycie pojazdu. Sekret tkwi w odpornym na korozję nadwoziu i bardzo wysokiej jakości materiałów zastosowanych do wykończenia wnętrza.

Trzeba jednak zaznaczyć, że także "900" ma słabe punkty. Przykładem są miejsca na tylnych podłużnicach, w których osadzone są sprężyny belki zawieszenia. Na szczęście nawet w pełnoletnich samochodach rdza dopiero zaznacza tam swoją obecność, co jest typowe także dla innych konkurencyjnych modeli.

W razie stłuczki czy wypadku ratunku szukać można tylko na rynku wtórnym. Oczywiście w sklepie ASO kupimy wszystko, ale w cenie niewspółmiernie wysokiej do wartości samochodu.

Auto jest zbudowane na bazie Opla Vectry, ale w praktyce liczba tych samych elementów w obu autach jest ograniczona. Wspólne są np. płyta podłogowa i silnik 2,5 l V6. Pozostałe jednostki i podwozie to już inne konstrukcje.

Techniczne pułapki

Szwedzcy konstruktorzy oparli samochód na stosunkowo prostym zawieszeniu, które ma jednak "smaczki". Z tyłu mamy bardzo trwałą belkę podatną na skręcanie, "wzmocnioną" drążkiem stabilizatora. Z przodu zastosowano kolumny MacPherson z... niespodzianką. Na dole, zamiast wahacza trójkątnego, znajduje się masywny wahacz poprzeczny uzupełniony drugim wahaczem skośnym, połączonym elementem metalowo-gumowym. Tego typu rozwiązanie podnosi koszty serwisowe.

Pod maską Saaba 900 możemy znaleźć wyłącznie silniki benzynowe. Gamę otwierają wersje czterocylindrowe 2.0 131 KM, 2.0 Turbo 185 KM oraz 2.3 150 KM. Uzupełnieniem jest wspomniany oplowski V6 o mocy 170 KM i pojemności 2,5 l.

Trudno wskazać tu jednostkę bezwzględnie ekonomiczną. Teoretycznie optymalny wydaje się najmniejszy model wolnossący, ale on także potrafi przysporzyć siwych włosów użytkownikowi. Podobnie jak inne czterocylindrówki ma wprawdzie żywotny łańcuch rozrządu i hydrauliczną kompensację luzów zaworowych, co jest niewątpliwą zaletą. Jednak auto cierpi z powodu niedoskonałości układu wysokiego napięcia — w wielu egzemplarzach psują się zespoły cewek zapłonowych (ukryte w deklu zaworowym), a ich wymiana to wydatek rzędu 1500 zł. Używane kasety zapłonu oferowane są w cenach od 600 do 1200 zł. Na szczęście są także wersje "900" z tradycyjnym aparatem zapłonowym.

Problemy, sprawiają pompy paliwa, które kosztują ponad 1000 zł. Jeśli ktoś ma pecha, może też być zmuszony do przedwczesnej wymiany rozrządu. Zdarza się, że odgłosy świadczące o jego zużyciu pojawiają się już przy 200-250 tys. km. Koszt wymiany liczy się w tysiącach złotych.

Modele wyposażone w turbinę są jeszcze droższe w eksploatacji. Kontrowersyjny jest także V6. Do podstawowych wad należy niewątpliwie zaliczyć nietrwały pasek rozrządu.

Wielu użytkowników Saabów z powodzeniem montuje do nich instalacje gazowe. Należy jednak spełnić warunki w postaci starannego montażu i właściwego doboru instalacji do konkretnego modelu silnika. Szczególnie wymagające są oczywiście wersje doładowane oraz V6.

SAAB 900 (1993-1998): ZNAKI SZCZEGÓLNE

POLECANE SILNIKI

2.0: Bazowa, czterocylindrowa jednostka napędowa jest wyposażona w łańcuch rozrządu. Kiedyś był to najtańszy model. Na rynku wtórnym ceny 2.0 i 2.3 wyrównały się. Co ciekawe - czasami dwulitrówkę jest łatwiej sprzedać. Wystarczy do spokojnej jazdy, nie tylko po mieście.

2.3: Nieco lepsze osiągi przy podobnym zużyciu paliwa. 150-konna jednostka przy delikatnej jeździe okazuje się nawet oszczędniejsza od wersji dwulitrowej. Jednak mało kto jeździ tym modelem Saaba spokojnie.

2.0 Turbo: Turbodoładowane silniki są od lat specjalnością Saaba. Koneserzy chętnie sięgają po tę 185-konną wersję, której w praktyce - przy umiejętnym obchodzeniu się z pedałem gazu - wystarcza od 7 do 13 litrów benzyny na 100 km. Jednostka napędowa jest podatna na tuning. Oczywiście, o ile komuś nie wystarczy fabryczne 185 KM i 8,5 sekundy do "setki"...

2.5 V6: 170 KM rozwijane jest w bardzo kulturalny sposób. To właśnie wyciszenie pracy silnika oraz niezła elastyczność są głównymi zaletami sześciocylindrowego modelu.

CECHY IDENTYFIKACYJNE

Numer silnika wybity jest na bloku silnika w okolicy skrzyni biegów.

Numer nadwozia jest umieszczony na przegrodzie czołowej pod wycieraczkami.

Tabliczka znamionowa przynitowana jest na przednim pasie, po lewej stronie, stojąc przodem do samochodu.

UŻYWANY SAAB 900 (1993-1998): INFORMACJE UŻYTKOWE

HISTORIA MODELU

1978: Pierwszy model 900, uznawany dziś za klasykę gatunku.

1993: 900 seria II (opisywany model).

1994: 900 kabriolet.

1995: Minimalna modernizacja modelu.

1998: Serię 900 zastępuje seria 9-3, do oferty trafia turbodiesel.


UŻYWANY SAAB 900 (1993-1998): NAJCZĘŚCIEJ WYSTĘPUJĄCE USTERKI

Elementy układu zapłonowego i paliwowego. Zużywające się przednie wahacze, czasem zbyt szybko kapituluje rozrząd w silnikach czterocylindrowych. W wersjach z doładowaniem łatwo o uszkodzenia turbiny wskutek nieumiejętnej eksploatacji. Uważać trzeba także na skrzynię biegów i półosie napędowe. 185 KM przy przednim napędzie i tej masie samochodu dość mocno obciąża przeguby - szczególnie podczas gwałtownego ruszania.

[1] TYLNA BELKA NIE SPRAWIA KŁOPOTÓW, niestety, wszelkie naprawy przedniego zawieszenia mogą być drogie. [2] SKRZYNIE BIEGÓW W SAABACH 900 potrafią dostarczyć problemów właścicielom. Ewentualna naprawa może być kosztowna. [3] WYCIERACZKI REFLEKTORÓW ULEGAJĄ AWARIOM, niejednokrotnie wystarczy przeczyścić mechanizm, gorzej, gdy uszkodzi się silnik. [4] INSTALACJA ELEKTRYCZNA JEST AWARYJNA, warto więc ściśle kontrolować stan izolacji przewodów elektrycznych. [5] PRZEDNIE ZAWIESZENIE TO KOLUMNY MACPHERSON z niespodzianką - dwoma wahaczami. Sworznie wahaczy są niestety niewymienne.

O nowe zamienniki naprawdę trudno. W ciągu najbliższych miesięcy sytuacja powinna się nieco poprawić - wielu importerów już sygnalizuje, że w katalogach pojawią się nowe propozycje. Nie będzie to jednak żadna rewelacja. W razie potrzeby najpewniejszym źródłem pozostaje drogie ASO lub rynek wtórny.

Z częściami eksploatacyjnymi nie ma żadnego problemu. Gorzej, jeśli potrzebne będzie coś nietypowego - np. z elektryki układu zapłonowego. W przypadku rozrządu zazwyczaj sam łańcuch nie wystarcza. Trzeba sięgnąć także po napinacze i koła prowadzące, a to już oznacza zakupy w ASO i spore koszty.

UŻYWANY SAAB 900 (1993-1998): RANKING KOSZTÓW UTRZYMANIA


UŻYWANY SAAB 900 (1993-1998): ZDANIEM WŁAŚCICIELA

Do bagażnika o pojemności około 500 I dostęp jest idealny. W używanych autach warto kontrolować stan pasków. Rozwiązanie zaczerpnięte z lotnictwa - stacyjka w zasięgu ręki. [1] W opisywanym egzemplarzu stan wydechu był dobry. [2] Wahacze dolne składają się z dwóch części.

SAAB 900 (1993-1998): POZOSTAŁE WERSJE NADWOZIA

[1] Trzydrzwiowy: Saab w tej wersji ma bardziej dynamiczny wygląd. Obecnie jest poszukiwany przez ludzi młodych ceniących styl.

[2] Kabriolet: Ostatnio w ogłoszeniach pojawia się coraz więcej tych reprezentacyjnych aut. Oferowane są w przystępnych cenach.

ALTERNATYWA DLA SAABA 900 - OKOŁO 12-15 000 ZŁ

[1] Ta sama klasa: Volvo S40. Mniej oryginalne, ale również ma w sobie coś charakterystycznego. Trzeba jednak przyznać, że Saab w tym segmencie samochodów jest nieco bardziej prestiżowy.

[2] Klasa niższa: BMW compact. Zupełnie inny wizerunek, ale także wysoki poziom wykończenia i komfortu przy mniejszych gabarytach nadwozia. Samochód jest bardziej popularny w Polsce.

[3] Klasa wyższa: Saab 9000. Skonstruowany na wspólnej płycie podłogowej z Cromą, Themą i Alfą 164 okazał się jednym z najbezpieczniejszych samochodów w klasie. Spore koszty serwisu.

Tekst: Jacek Ambrozik, zdjęcia: Paweł Tyszko; "Motor" 43-44/2006

Używany Saab 900 Turbo (1978-1994) – OPINIE O SAMOCHODACH

Używany Saab 9-3 (1998-2002) – SAMOCHODY UŻYWANE

Używany Saab 9-5 (1997-2010) - opinie użytkowników – OPINIE O SAMOCHODACH

Motor

Podziel się