Porównanie: Audi Q5, BMW X3, Range Rover Evoque

Poniedziałek, 14 listopada 2011

Choć samochody klasy premium rzadko szokują wyglądem, zdarzają się wśród nich nieliczne wyjątki - auta, które kupuje się dla ich niepowtarzalnego designu. Należą do nich m.in. Mercedes CLS i BMW X6, a teraz dołączył Range Rover Evoque. Ale czy fenomenalny wygląd wystarczy w walce z doświadczonymi rywalami?

Jeszcze dekadę temu wydawało się, że nikt nie potrzebuje kompaktowego SUV-a klasy premium. Ale w 2003 r. BMW, zachęcone sukcesem większego X5, postanowiło zaprezentować pierwsze takie auto. I na pewno tego ruchu nie żałuje - w ciągu siedmiu lat BMW X3 znalazło ponad 600 tysięcy nabywców.

Nie ten segment?
Evoque odstaje wymiarami od obu aut z Niemiec - Audi jest o 26 cm, a BMW o 28 cm dłuższe, oba mają o 15 cm większy rozstaw osi - jednak braki te Range Rover "nadrabia"... ceną. Nawet w bazowej odmianie jest on o ponad kilkadziesiąt tysięcy złotych droższy od obu rywali, w testowanej różnica jest jeszcze większa. Nie powinien zatem zagrozić sprzedaży mniejszych SUV-ów Audi i BMW (Q3 i X1), a naturalnymi rywalami stają się dla niego bardziej zbliżone cenowo Q5 i X3.

Bez kompleksów

Pod względem wykonania Evoque w niczym im nie ustępuje. Po aucie klasy premium spodziewamy się szykownego designu wnętrza, szlachetnej skóry czy prawdziwego, zimnego aluminium na desce rozdzielczej. I wszystkie trzy auta to oferują, ale trzeba przyznać, że w kwestii jakości wykończenia Range Rover pokonał BMW (ale nie Audi).

Oferuje przy tym najciekawsze gadżety, np. pokrętło do obsługi automatycznej skrzyni biegów, które wysuwa się z tunelu centralnego po uruchomieniu silnika. Albo wyświetlacz z funkcją prezentowania dwóch różnych obrazów. Kierowca może np. obserwować ekran nawigacji, podczas gdy pasażer ogląda film DVD. Obsługa dotykowego ekranu jest tu jednak dość skomplikowana, w systemach multimedialnych Audi i BMW łatwiej dotrzeć do podstawowych funkcji.

Równe wewnątrz

Jeśli chodzi o przestronność kabin, cała trójka prezentuje dość wyrównany poziom. Z przodu BMW i Range Rover zapewniają tyle samo miejsca, a nieznacznie wyróżnia się Audi, w którym sufit jest najwyżej, a fotel kierowcy da się odsunąć najdalej do tyłu.

W drugim rzędzie siedzeń we wszystkich trzech autach jest niemal tyle samo miejsca na szerokość i nad głowami, ale Evoque oferuje o 7-8 cm mniej przestrzeni na nogi. Częściowo tłumaczą to kubełkowe fotele testowanego Range Rovera. Ich masywna budowa i sztywne, plastikowe "plecy" zabierają trochę miejsca jadącym z tyłu. Za to największy bagażnik znajdziemy właśnie w Evoque'u.

Inne priorytety

Najbardziej komfortowym samochodem z całej trójki jest Audi. Jego kierowca ma do dyspozycji nie tylko najwięcej miejsca, ale i najwygodniejszy fotel. Zapewnia on wystarczające podparcie boczne, a przy tym nawet po przejechaniu 500 km nie powoduje bólu pleców czy nóg.

Także zawieszenie Q5 ma najbardziej komfortowe nastawy. Wszystkie trzy testowane SUV-y oferują opcjonalną regulację sztywności zawieszenia, ale nawet w najtwardszym ustawieniu Audi pozostaje dość komfortowe (a w trybie Comfort tłumienie nierówności naprawdę robi wrażenie). Dzięki świetnemu, stałemu napędowi wszystkich kół Q5 prowadzi się pewnie nawet na śliskiej nawierzchni, ale stosunkowo mocne przechyły nadwozia nie zachęcają do szaleństw na krętej trasie.

BMW z kolei postawiło na zachowanie w zakrętach. X3 ma sztywne zawieszenie - nawet w standardowym ustawieniu podróżni wyraźnie odczuwają nierówności drogi, za to już w tym trybie samochód prowadzi się świetnie. Po dodatkowym usztywnieniu X3 zachwyca stabilnością w zakrętach i niesamowitą zwinnością - reakcja na ruch kierownicą jest natychmiastowa (to także zasługa opcjonalnego układu kierowniczego o zmiennym przełożeniu). Z pakietem sportowym M (zawierającym m.in. sportowe zawieszenie) BMW robi się jeszcze ostrzejsze. Sportowy charakter ma też napęd SUV-a z Monachium, który zdecydowanie faworyzuje tylną oś, dzięki czemu auto właściwie nie zna problemu podsterowności. Tak dobrze nie prowadzi się żaden inny SUV.

Testowane X3 ma dostępne za dopłatą sportowe fotele z regulacją podparcia bocznego, które potrafią utrzymać podróżnych na miejscu nawet w najciaśniejszych zakrętach. Za to dla osób o  słusznej posturze okażą się za wąskie.

Co innego te w Range Roverze. Kupujący Evoque'a może wybrać fotele standardowe, sportowe i kubełkowe (kubełki w SUV-ie - tego jeszcze nie było!). Testowany model ma zamontowane właśnie te ostatnie - oczywiście wymagają one dopłaty, i to słonej, ale nie tylko fenomenalnie wyglądają, są też niesamowicie wygodne (największe z całej trójki) i zupełnie przyzwoicie podtrzymują w zakrętach. Choć nie tak dobrze, jak sugeruje ich wygląd.

Zawieszenie "brytyjczyka" plasuje się pomiędzy rywalami - nie jest ani tak komfortowe, jak to w Audi, ani równie sportowe, jak w BMW. Co prawda z nierównościami radzi sobie zupełnie nieźle, ale w trybie sportowym jest przesadnie sztywne, przez co auto robi się bardzo nerwowe. Evoque jako jedyny w porównaniu nie ma stałego napędu wszystkich kół (tylna oś jest dołączana dopiero w momencie uślizgu przedniej), więc na śliskiej nawierzchni nie zachowuje się tak pewnie, jak obaj rywale.

Różne charaktery

Każdego z trójki SUV-ów napędza zestaw: mocna jednostka wysokoprężna oraz automatyczna skrzynia biegów.

W Audi Q5 lepsze wrażenie robi ta druga. Największą zaletą dwusprzęgłowej przekładni S tronic jest błyskawiczna zmiana biegów. Imponuje również momentalna reakcja na dodanie gazu i płynność pracy podczas spokojnej jazdy. Świetna skrzynia musi jednak tuszować niedostatki jednostki napędowej. Bo choć 170 KM wydaje się więcej niż wystarczającą mocą, przy niemal 1,9-tonowej masie Audi wystarcza na zaledwie przeciętne osiągi (10,3 s do 100 km/h). Pod względem zużycia paliwa Audi plasuje się pomiędzy rywalami.

Silnik BMW zdecydowanie chętniej "wkręca się" na obroty i wydaje się znacznie bardziej skory do współpracy. A przy tym ma aż 184 KM mocy i napędza auto o ponad 100 kg lżejsze niż Q5 - nic dziwnego, że 100 km/h auto osiąga o 1,7 s szybciej niż Audi. Skrzynia ma aż 8 biegów i potrafi je zmieniać bardzo szybko.

Evoque'a napędza większy silnik (2,2 litra), który nie ma tak sportowego charakteru, jak ten w BMW, ale dzięki największej mocy (190 KM) i momentowi obrotowemu (420 Nm) jego osiągi robią wrażenie. Przyspiesza równie dobrze, jak X3, a przy wyższych prędkościach nawet lepiej. Rozczarowuje 6-biegowy automat Range Rovera, który pracuje bardzo płynnie, ale nie wychodzi mu szybka zmiana przełożeń.

Dwa światy

Jak wspomnieliśmy, Evoque przewyższa obu rywali ceną. I to znacząco - kwota, jaką trzeba wydać na jego bazową odmianę wystarczy na zakup dwóch Audi: Q5 i A3!

W przypadku testowanej odmiany Dynamic cena zakupu wynosi ponad ćwierć miliona złotych - a nie zapominajmy, że jest to tak naprawdę miejski, a nie kompaktowy SUV! I niewiele zmienia fakt, że już seryjnie wersja ta oferuje światła ksenonowe, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, 19-calowe felgi z lekkich stopów i obite wysokiej jakości skórą sportowe fotele (ale nie widoczne na zdjęciach kubełki - te wymagają dopłaty).

Konkurenci po wyrównaniu wyposażenia pozostają o kilkadziesiąt tysięcy tańsi - tak znaczna różnica w cenie skazuje angielską nowość na zainteresowanie tylko wśród naprawdę zamożnych klientów. Takich, dla których fenomenalny wygląd i niezłe wyposażenie wystarczą, by za małego SUV-a zapłacić więcej niż za podstawowe Audi Q7.

Różnica cen między Q5 i X3 jest na tym tle właściwie marginalna.

Podsumowanie
Porównanie wygrywa BMW, które najpewniej się prowadzi i ma najlepszy napęd. Audi minimalnie przegrywa z X3, ale okaże się optymalne dla kogoś, kto nie przepada za dynamiczną jazdą. Z kolei największą wadą Evoque'a jest absurdalnie wysoka cena.

Marcin Laska

Motor

Podziel się