Antidotum na radary? Test antyradarów

Środa, 17 kwietnia 2013 (16:30)

Siedem antyradarów w starciu ze sprzętem pomiarowym powszechnie wykorzystywanym przez mundurowych. Które urządzenie daje największą szansę na wykrycie radarowych pułapek?

Zamieszanie wokół fotoradarów na pewno nie wpłynie na ograniczenie ich liczby. Poza dyskusyjnym zwiększaniem poziomu bezpieczeństwa, niewątpliwą korzyścią z ich stosowania (z punktu widzenia stosujących) jest szansa na wystawienie większej liczby mandatów. Jedną z metod na ich uniknięcie jest używanie antyradaru. O czym warto wiedzieć, zanim podejmie się decyzję o jego zakupie?

Nielegalny

Kupno czy posiadanie antyradaru jest dozwolone, kodeks drogowy zabrania jednak "wyposażania pojazdu w urządzenie informujące o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego (...) albo przewożenie w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskakującym na gotowość jego użycia". W razie kontroli grozi za to mandat do 500 zł oraz 3 punkty karne.

Niepewny

Antyradar, jak nazwa wskazuje, reaguje na radar, ściślej - sygnał radiowy przez niego emitowany. Tymczasem w radiowozie z wideorejestratorem radar nie jest wykorzystywany, bo pomiar opiera się na prędkości jazdy auta kontrolującego. Antyradar nie uchroni też przed odcinkowym pomiarem prędkości, gdzie porównuje się czas wykonania zdjęcia przy wjeździe i zjedzie z odcinka. Jest też bezużyteczny przy pomiarze za pomocą pętli indukcyjnej w nawierzchni.

Nawet gdy do pomiaru prędkości wykorzystywany jest radar, antyradar nie daje gwarancji jego wykrycia. Starszy sprzęt mundurowych miał stosunkowo dużą moc, a wiązka radarowa była szeroka. To ułatwiało detekcję. Nowoczesny sprzęt, używany przez straże miejskie i Inspekcję Transportu Drogowego, emituje słabszą, skoncentrowaną, trudniejszą do wykrycia wiązkę.

Ostrzeżenie antyradaru, aby spełniło swoją rolę, powinno pojawić się na tyle wcześnie, by można było zmniejszyć prędkość przed pomiarem. Teoretycznie sprawa jest najprostsza w przypadku fotoradarów. Emitują one ciągły sygnał, jest więc więcej czasu na jego wykrycie (zakładając, że siła sygnału na to pozwala).

Radar ręczny wysyła wiązkę tylko w momencie pomiaru - szansa na uniknięcie mandatu jest tylko wtedy, gdy został on wykonany na innym aucie. Jeśli tak nie jest, otrzymuje się co najwyżej informację o kontroli. Są jeszcze laserowe mierniki prędkości - ostrzeganie przed nimi jest funkcją niemal wszystkich antyradarów. W praktyce zupełnie bezużyteczną. Wykrycie wiązki równa się zmierzeniu naszej prędkości.

Fałszywe alarmy

Sygnały radiowe o częstotliwościach zbliżonych do wykrywanych przez antyradary emituje mnóstwo urządzeń niezwiązanych z kontrolą prędkości, np. czujniki w rozsuwanych drzwiach lub te umieszczone przy sygnalizacjach świetlnych. Do tego należy dodać montowane przy drogach elektroniczne tablice ostrzegające o przekroczeniu prędkości, wykorzystujące radary. W czasie jazdy takie zakłócenia i sygnały pojawiają się bardzo często i wprowadzają sporo zamieszania - trudno jest je odróżnić od ostrzeżeń o faktycznych kontrolach prędkości.

Jest pewna podpowiedź. Antyradary rozróżniają częstotliwość odbieranych sygnałów i ostrzegają w różny sposób, w zależności od wykrytego pasma. Większość wspomnianych czujników jest przypisanych do tzw. pasma "X", współczesne radary i fotoradary pracują w pasmach "K" i "Ka". Ale niektóre zakłócenia powodują i tego typu wzbudzenie.

Trzeba się nauczyć

Antyradary ostrzegają na dwa sposoby: sygnałami dźwiękowymi (brzęczykiem lub komunikatami głosowymi) i wizualnymi (kontrolki lub komunikaty słowne). Nie można nastawiać się na to, że ostrzeżenie będzie w stu procentach jednoznaczne - włączy się lampka na ileś metrów przed radarem i już.

Antyradar niemal bez przerwy wysyła jakieś sygnały - tak po wykryciu zakłóceń, jak i faktycznych kontroli. Jednak po zdobyciu pewnego doświadczenia można oba rodzaje sygnałów odróżnić. Sygnał od radaru kontrolującego prędkość jest zwykle mocniejszy i narasta wraz ze zbliżaniem się do miejsca kontroli.

Aktywny tempomat, asystent martwego pola, system zapobiegania kolizjom - to coraz powszechniejsze wyposażenie aut. Układy tego typu w roli czujników wykorzystują pokładowe radary. A to jest całkowicie mylące dla antyradarów. W efekcie użycie wykrywacza w nowoczesnym aucie jest problematyczne - fałszywe alarmy występują non-stop. Także jazda w bliskości takiego samochodu powoduje niepotrzebną aktywację antyradaru.

Prezentujemy test 7 antyradarów w cenach od 250 zł do 3300 zł.

Jak testowaliśmy i ocenialiśmy antyradary

Zasady testu

  • Każde urządzenie sprawdzono pod kątem wykrywania trzech typów fotoradarów i radaru ręcznego oraz odporności na zakłócenia i związaną z tym częstotliwość występowania fałszywych alarmów. Przy fotoradarach każdy pomiar wykonano dla dwóch ustawień: urządzenia wykonującego pomiar auta nadjeżdżającego i samochodu oddalającego się.


Zasady punktacji

  • Kryterium oceny w próbach z użyciem fotoradarów i radaru ręcznego jest odległość, z jakiej antyradar jednoznacznie ostrzega o wykryciu kontroli. W przypadku próby odporności na zakłócenia kryterium oceny opiera się na weryfikacji częstotliwości występowania fałszywych alarmów dokonanej przez trzech testujących. W ramach prób przejechali oni z urządzeniami ponad 800 km w różnych warunkach: od ruchu miejskiego po trasy poza obszarem zabudowanym.
  • We wszystkich próbach przyjęto system punktacji od najlepszego do najgorszego miejsca, przyznając w kolejności 10-7-5-4-3-2-1 pkt. Punktację obniżano o połowę, jeśli ostrzeżenie następowało zbyt późno: mniej niż 200 m przy dojeżdżaniu do radaru robiącego pomiar autom nadjeżdżającym i mniej niż 100 m przy dojeżdżaniu do radaru robiącego pomiar autom oddalającym się (przyjęliśmy to za progową wartość, dającą szansę na zwolnienie przed kontrolą). Przy braku detekcji radarów urządzenie otrzymywało 0 pkt. W próbie odporności na zakłócenia punktacja wynika ze zsumowania punktów przyznanych przez każdego z trzech testujących.

Antyradary

Whistler GT-130Xi Euro, cena 250 zł

Whistler GT-435Xi Euro, cena 500 zł

Noxo ZR 100e, cena 750 zł

Whistler Pro-78XRi Euro, cena 950 zł

Escort Passport 8500 X50 Euro Poland, cena 1950 zł

Valentine One, cena 2400 zł

Escort Passport 9500iX Euro Poland, cena 3300 zł

Próba 1: Fotorapid CM umieszczony na maszcie

Fotoradary polskiej firmy Zurad z Ostrowi Mazowieckiej to najpopularniejszy sprzęt spotykany na naszych drogach, używany przez ITD oraz straże miejskie w całym kraju. Tylko w ubiegłym roku Inspekcja zakupiła 210 Fotorapidów CM (najnowszy model Zuradu). Dla kierowców korzystających z ochrony przed zdjęciami to dobra wiadomość. Powód? Każdy z testowanych antyradarów bez problemu radził sobie z Fotorapidem - ze znacznej odległości wykrywał emitowane przez niego pasmo radarowe "K".

Próba 2: MultaRadar CD umieszczony w słupie

Urządzenie niemieckiego producenta Jenoptik to nowy przebój stołecznej straży miejskiej, ale 90 takich samych radarów (tyle że montowanych na innych masztach) kupiła też ITD. Charakteryzują się małą mocą promieniowania, co znacząco utrudnia wykrycie. Potwierdził to test "Motoru", w którym tylko cztery urządzenia w ogóle zauważyły "niebezpieczeństwo" i to jedynie w próbie zbliżania się do fotoradaru wykonującego zdjęcia nadjeżdżającym pojazdom. Najlepszy w tym zestawieniu Escort Passport 9500iX co prawda wykrył pasmo radarowe "K", jednak nie dając kierowcy szans na reakcję.

Próba 3: AD9C zamontowany w radiowozie

Czeski Ramet AD9C do niedawna był używany w Polsce tylko przez straże miejskie. Nie mogły one wykorzystywać pełnych możliwości urządzenia, czyli korzystać z niego podczas jazdy radiowozem. Pod koniec roku ITD zainstalowała w 29 autach (nieoznakowanych Fordach Focusach i Mondeo oraz Peugeotach Partnerach z logo ITD) fotoradar AD9C, który fotografuje podczas jazdy z auta patrolowego. Testowane antyradary co prawda wykrywają emitowane przez to urządzenie pasmo "Ka", jednak ze stosunkowo małej odległości. W praktyce sprawdził się tylko Escort Passport 9500iX.

Próba 4: ręczny radar Iskra

Rosyjski radar ręczny Iskra wypiera "suszarki" polskiego Zuradu. Co prawda oba urządzenia pracują w paśmie "K", jednak Iskra oferuje krótszy czas potrzebny na włączenie i pomiar. Podczas próby wszystkie testowane antyradary bez problemu wykryły to urządzenie. Należy jednak pamiętać, że radar ręczny wysyła wiązkę fal, kiedy policjant naciska na spust i dopiero w tym momencie może zostać wykryty. Zdarza się więc, że antyradar ostrzega zbyt późno.

Próba 5: odporność na zakłócenia

O funkcjonalności antyradaru świadczy m.in. liczba fałszywych alarmów. Niestety, w ruchu miejskim czujki drzwi automatycznych w sklepach czy systemy alarmowe powodują wzbudzenia antyradarów. Fałszywe sygnały pochodzą także z samochodów wyposażonych w aktywne tempomaty czy wykrywających auta w martwym polu. Niemal każdy producent antyradaru przekonuje, że jego urządzenie potrafi filtrować fałszywe sygnały. Podczas ostatniej próby postanowiliśmy to sprawdzić. W ramach testu trzech testujących stale zwracało uwagę na zakłócenia - długość ich trwania i częstotliwość. Okazało się, że niektóre urządzenia tak często generują fałszywe alarmy, że skutecznie zniechęca to do używania antyradarów.

Wyniki końcowe

Podsumowanie

Żaden z testowanych antyradarów nie spełnia oczekiwań dotyczących skutecznego ostrzegania o radarach. Niektóre w ogóle nie są wykrywane, o innych kierowca dowiaduje się zbyt późno, aby uniknąć mandatu. Co więcej - antyradary są irytujące w codziennym użytkowaniu ze względu na masę fałszywych alarmów. Jeśli jednak zapadnie decyzja o zakupie urządzenia, lepiej wybrać najtańsze, które nie rujnując kieszeni, zapewni ochronę przynajmniej przed częścią radarów.

Tekst: Bartosz Zienkiewicz, Sebastian Sulowski, Paweł Tyszko; zdjęcia: Paweł Tyszko

Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy sklepowi www.hadron.pl

Fotoradary w liczbach - RUCH DROGOWY

Drogi bezpiecznego wyprzedzania 2+1 - RUCH DROGOWY

Motor

Podziel się