Jan Paweł II przyjeżdża do Polski Ludowej

Piątek, 25 kwietnia 2014 (12:00)

Do I pielgrzymki Jana Pawła II do Polski doszło już 8 miesięcy po konklawe, 2-10 czerwca 1979 r. Prymas Stefan Wyszyński natychmiast po powrocie z konklawe publicznie powiedział, że zaprosił Jana Pawła II do Polski zaraz po jego wyborze. Ta wiadomość zirytowała Biuro Polityczne KC PZPR, a szczególnie Stanisława Kanię, który odpowiadał za kontakty z Kościołem. Według relacji Edwarda Gierka, pierwszego sekretarza PZPR, już na początku 1979 roku zadzwonił do niego sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, Leonid Breżniew, by odradzić, a wręcz zakazać mu wpuszczenia papieża do Polski. Gierek tłumaczył mu, że w porównaniu z wcześniejszą sytuacją, gdy nie dopuszczono do wizyty w Polsce papieża Pawła VI, sytuacja jest trudniejsza, bo Jan Paweł II jako polski obywatel ma prawo przyjechać do swojego kraju, a odmowa mogłaby wywołać napięcia społeczne. Nawet tuż przed pielgrzymką Breżniew radził Gierkowi: "Powiedzcie papieżowi, on mądry człowiek, żeby oświadczył publicznie, że nie może przyjechać, bo zachorował" - tak wspominał Edward Gierek w wywiadzie-rzece "Przerwana dekada". Władze czyniły wszystko, najpierw by do pielgrzymki nie dopuścić, a potem by zmienić jej termin (papież chciał przyjechać w maju, na uroczystości św. Stanisława, biskupa krakowskiego, męczennika, co dla władzy było nie do przyjęcia, bo uważały, że św. Stanisław jest symbolem oporu wobec władzy), uzgodnić teksty papieskich wystąpień, a wreszcie, by zminimalizować jej skutki. Nie zaakceptowano programu pielgrzymki, który przedstawiła strona kościelna. Wykluczono m.in. wizytę papieża w Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach i Piekarach Śląskich oraz nie zezwolono na przejazd ulicami Nowej Huty, starając się w ten sposób ograniczyć kontakt papieża z wiernymi oraz zmniejszyć ryzyko ewentualnych manifestacji. Ostatecznie na trasie papieskiej pielgrzymki znalazły się: Warszawa, Gniezno, Częstochowa, Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Kraków i były niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. By ograniczyć możliwości bezpośredniego kontaktu z Ojcem Świętym, papież przemieszczał się helikopterem, a nie odkrytym samochodem. Aby zmniejszyć frekwencję, starano się ludziom ograniczyć środki transportu, utrudniać zwolnienia z pracy. Specjalne instrukcje nakazywały, aby telewizja nie pokazywała młodzieży i wiwatujących tłumów, zawężając przekazywany obraz jedynie do duchowieństwa oraz ludzi starszych. Nad wszystkim czuwał wywiad, kontrwywiad, Służba Bezpieczeństwa i pion techniczny odpowiedzialny za podsłuchy, obserwację fotograficzną i filmową. Podczas pielgrzymki służbę pełniło ok. 90 tys. funkcjonariuszy MO, ORMO i SB. Mimo tych wszystkich zabiegów władz, pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II stała się przełomowa - miała znaczenie nie tylko dla wolności Kościoła w Polsce, ale również pośrednio wpłynęła na odzyskanie przez Polskę i jej obywateli pełnych swobód demokratycznych. Zdaniem wielu analityków, to, co papież mówił podczas tej pielgrzymki przyczyniło się do powstania w następnym roku "Solidarności".

od 1 do 6, liczba zdjęć w galerii: 23 Pokaż więcej zdjęć z galerii
Podziel się