Autonomiczna taksówka przejeżdża na czerwonym

Piątek, 3 marca (10:07)

Kiedy zawodzi technika, a czuwający nad nią człowiek ma lepsze rzeczy do roboty, niż patrzenie na drogę.

Już w kilku amerykańskich miastach można było zobaczyć na drogach autonomiczne taksówki. To efekt współpracy Ubera oraz Volvo w wyniku której zaczęły kursować samojeżdżące Volvo XC90 (więcej na ten temat przeczytanie TUTAJ).

Czy można takim taksówkom zaufać? Samochody autonomiczne potrafią sobie już radzić naprawdę nieźle, ale nie można zagwarantować ich stuprocentowej nieomylności. Dlatego też, choć XC90 jeżdżą same, za ich kierownicą siedzi inżynier, monitorujący działanie systemów i interweniujący, gdyby coś poszło nie tak.

Pojawia się więc pytanie co robić ów inżynier w aucie, które uwieczniono na poniższym filmiku. Z jakiegoś bowiem powodu autonomiczne Volvo "uznało", że nie ma nic złego w przejechaniu na "późnym pomarańczowym". Kierowca z kolei nie uznał za stosowne zareagowanie w takiej sytuacji. A może tak bardzo uwierzył w nieomylność samochodu, że spokojnie czytał sobie gazetę?

poboczem.pl

Podziel się

Piszesz jako Gość