Jak zakończyła się sprawa "chcesz kulkę w łeb"?

Piątek, 17 marca (14:05)

Kilka dni temu pisaliśmy o pewnym zdarzeniu, do którego doszło na jednej z krakowskich ulic. Zaczęło od zmiany pasa ruchu bez kierunkowskazu przez kierowcą VW Passata. Wywołało to agresję nadjeżdżającego z tyłu mężczyzny, w którego aucie znajdowała się kamera - zaczął on trąbić i wyzywać kierowcę VW Passata.

Prowadzący niemieckie auto dał się sprowokować, wysiadł i padły słowa "chcesz kulkę w łeb"? Po nich autor nagrania spokorniał, przeprosił, po czym kazał żonie "dzwonić na psy". Nagranie faktycznie kończyło się telefonem na policję.

Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak ta sprawa się dalej potoczyła. Na nasze pytanie odpowiedział rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Krakowie, Sebastian Gleń.

Policja otrzymała zgłoszenie dniu 12 marca br. około 18:30.  Na miejsce zdarzenia skierowano patrol interwencyjny. W rozmowie ze zgłaszającym kierowcą policjanci ustalili, iż nie widział on broni u swego rozmówcy, nie grożono mu bronią, jak również, że nie chce zgłaszać policji grożenia mu bronią.

W tym miejscu warto dodać, że ściganie przestępstwa z art. 190 kodeksu karnego (groźba karalna) jest uzależnione od złożenia wniosku w tej sprawie przez pokrzywdzonego, co w tej sprawie (jak dotąd) nie nastąpiło.  

Na następny dzień - już po publikacji nagrania - do Komisariatu Policji VII w Krakowie zgłosił się także drugi uczestnik zajścia, kierowca volkswagena, który oświadczył, iż nie posiada żadnej broni.

Sprawdzenie w policyjnych bazach danych potwierdziły te słowa, mężczyzna nie figurował w rejestrze osób posiadających broń. Mężczyzna zgłosił zastrzeżenia, iż zgłaszający interwencję naruszył jego dobra osobiste poprzez publikację wizerunku w sieci internetowej, wobec czego policjanci pouczyli go o cywilnoprawnym charakterze takiego roszczenia.

Tak zakończyła się sprawa grożenia "kulką w łeb".

Natomiast z uwagi na charakter zdarzenia i możliwość naruszenia przepisów ruchu drogowego nagranie zostało przekazane na skrzynkę "Stop agresji drogowej". Jest to  specjalna skrzynka elektroniczna (dostępna na stronie każdej komendy wojewódzkiej Policji), na którą można przesyłać materiały świadczące o agresywnym zachowaniu kierowców.

Nadesłane materiały są analizowane pod kątem pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców zachowań agresywnych. Aby ograniczyć przemoc i agresję ze strony kierowców, którzy nie potrafią kontrolować swoich reakcji i zachowań, policjanci sięgają po różnego rodzaju środki.

Mogą to być konsekwencje z zakresu prawa karnego, wykroczeń, ale również konsekwencje administracyjne - nałożenie punktów karnych oraz skierowanie sprawcy na badania psychologiczne, mające na celu stwierdzenie, czy ma on predyspozycje do posiadania uprawnień do prowadzenia pojazdu.  

Obecnie Komisariat VII Policji w Krakowie  (właściwy miejscowo)  prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające.

poboczem.pl

Podziel się

~anna_km -

kolego z VW proszę o meila itp. Pomogę; Masz jak w banku wygraną sprawę. Groźby karalne art. 190 k.k. składaj wniosek bez słowa że masz obawy o siebie i Rodzinę nie musisz widzieć broni itp. Liczy się że groźba. W takiej sytuacji Policja nigdy ale to nigdy nie przychyli się do pomocy poszkodowanemu. Już te pytania które Tobie zadawali są wyrafinowane.

~Hanys -

Pokażcie mi choć jednego z was który jest szczęśliwy i pochwala to kiedy ktoś wjeżdża mu przed maskę bez kierunkowskazu i od razu hamuje, później wykonuje manewry również nie używając kierunkowskazów. Niestety, nieużywanie kierunkowskazów podczas wykonywania manewrów to nagminna przypadłość buractwa, a na drogach o kilku pasach w jednym kierunku to ze świecą szukać tych którzy włączają kierunkowskaz podczas wyprzedzania czy zjazdu w prawo.

~??? -

Kłótnia to jedno, ale GROŹBY KARALNE pozbawienia życia i użycia broni to już konkretny paragraf i tu organy ścigania nie mają na co czekać, sprawa zgłoszona już dawno powinien być zarzut to czy miał broń przy sobie nielegalną, czy legalną nie ma tu ŻADNEGO ZNACZENIA. Skoro na miejscu nikt go nie sprawdził i nie przeszukał, a po takim zgłoszeniu powinien być zatrzymany natychmiast, przeszukany i skontrolowany. Jak się kreuje na gangusa to musi liczyć się z konsekwencjami. Działania organów ścigania powinny być w tej sprawie natychmiast przeanalizowane, taka opieszałość może prowadzić do tragedii. Dostają zgłoszenie że typ grozi bronią i zamiast do razu go zatrzymać na miejscu czekają aż sam się zgłosi i poinformuje czy ma broń czy nie ? Śmiech na sali. Nie bronię tu zachowania nagrywającego bo kulturą nie grzeszył ale jednak jest różnica między kłótnią a groźbami karalnymi i bronią. To jasne jak słońce na niebie . Nagranie wyraźnie pokazuje że groźby były , i natychmiast powinno być przeszukane miejsce zamieszkania na okoliczności posiadania takowej broni a nie opieraniu się na jego oświadczeniu i rejestrze. Farsa

Piszesz jako Gość