Znowu pech. BOR zrobił eksperyment. Przy okazji uszkodził BMW za 2 mln

Wtorek, 25 kwietnia (14:12)

Jeśli funkcjonariuszom BOR nie uda się przerwać złej passy, w tym tempie, wkrótce zabraknie nam rządowych limuzyn. Po serii wypadków z ich udziałem ostatnio uszkodzony został kolejny opancerzony pojazd do wożenia VIPów – BMW 7 High Security!

Jak donosi "Super Express" auto bliźniacze do tego, jakie 4 marca 2016 roku uczestniczyło w incydencie z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy - na zlecenie prokuratury - poddano testom mającym określić wytrzymałość stosowanych w nim opon systemu PAX.

Próby przeprowadzone zostały na płycie jednego z lotnisk. Niestety w ich wyniku opony zostały zdarte, co - zdaniem gazety - doprowadzić miało do uszkodzeń zawieszenia pojazdu. W rezultacie "prezydenckie" BMW trafić musiało na nieplanowany przegląd związany z - kosztownymi - usterkami. Teraz biegły sądowy zająć ma się kwestią sprawności czujników ciśnienia w ogumieniu opancerzonego BMW.

Przypominamy, że prezydenckie BMW, które uczestniczyło w incydencie na 204 kilometrze autostrady A4, wyposażone było w ogumienie systemu PAX firmy Michelin. Wbrew powszechnej opinii nie są to wcale opony "pancerne" czy, "odporne na przebicie" lecz pozwalające kontynuować jazdę po utracie powietrza. W skład systemu PAX wchodzą specjalne obręcze kół, pierścienie pozwalające na kontynuowanie jazdy bez powietrza (rozwiązanie podobne do wkładek run-flat), czujniki ciśnienia w ogumieniu i wzmocnione opony.

Słowo "wzmocnione" odnosi się w tym przypadku do indeksu nośności (określającego - w kilogramach - maksymalne obciążenie opony przy jeździe z maksymalną, dopuszczoną przez producenta, prędkością) i konstrukcji stopki, czyli elementu mocującego oponę na feldze.

W normalnych pojazdach opona utrzymywana jest na feldze dzięki panującemu w niej ciśnieniu powietrza. System PAX wyróżnia się zmienioną konstrukcją obręczy koła i dodatkowym "odrutowaniem" stopki opony, które pozwala - mechanicznie - zacisnąć ją na feldze. Dzięki temu, po nagłym spadku ciśnienia w kole, opona nie zsuwa się z obręczy, co pozwala zachować względną precyzję prowadzenia.


poboczem.pl

Podziel się

~alle -

Ludzie, kierowca prezydenckiego BMW, który prowadził w trakcie owego wypadku, albo jest kompletnym fajtłapą, albo całkowitym ignorantem. Przy prędkości 130 km/h, Fiat Fiorino, załadowany do możliwej maksymalnej masy obciążenia, wyprzedzając ciężarówkę na autostradzie, doznał pęknięcia tylnej lewej opony. Kierowcą był mało doświadczony, dwudziestoparoletni kierowca. Kierowca wyprzedzanej ciężarówki, widząc zdarzenie, zwolnił umożliwiając, by Fiat Fiorino zjechał z pękniętą oponą na prawe pobocze. To nie były opony typu "Run Flat", a podróż na rozsypanej oponie trwał kilkanaście sekund, ale umożliwiło to bezpieczne zjechanie na pobocze bez dachowania. Zdarzenie miało miejsce niedługo po zdarzeniu z limuzyną Prezydenta. Są dowody w postaci zdjęć. Jakieś pytania?

~XYZ -

Fajnie!!!! Bawia sie chlopaki na calego. Ciekawe , kiedy zaczna eksperyment , zeby udowodnic , ze Ziemia jest okragla. Boze !!!!! Ty to wszystko widzisz i nie grzmisz !!!!!! Jak dlugo jeszcze banda debili bedzie niszczyla Polske i wszystko co sie nie podoba obecnym pryncypalom ?

Piszesz jako Gość