Porsche próbuje dotrzymać kroku Tesli

Środa, 28 czerwca (13:50)

Mocne auto z napędem na tył i ręczną skrzynią biegów wymaga niezłych umiejętności. Których kierowca Caymana najwyraźniej nie miał.

Tesla Model S znana jest z niesamowitych przyspieszeń, a samochód, w którym umieszczona była kamera, podobno używał trybu Ludicrous, dostępnego tylko w najmocniejszych odmianach modelu. Dzięki temu amerykański "elektryk" rozpędza się do 100 km/h w czasie poniżej 3 s.


Nie musiał o tym wiedzieć kierowca Porsche, którego Cayman GT4 też nie należy do samochodów powolnych. Jego 6-cylindrowy bokser o pojemności 3,8 l generuje 385 KM, pozwala na sprint do 100 km/h w 4,4 s i osiągnięcie prędkości maksymalnej 295 km/h.

To niestety za mało, aby dotrzymać kroku Tesli. Co gorsza, kierowca Porsche chyba zapomniał, że przy tak dużej mocy na tylnej osi, dodawanie gazu w zakręcie może skończyć się źle. Szczególnie, że najwyraźniej, aby wykorzystać pełnię możliwości swojego Caymana, włączył tryb Sport Plus, który częściowo dezaktywuje ESP. Na szczęście wygląda na to, że z niczym się nie zderzył...

poboczem.pl

Podziel się

~Xxxxy -

Po dwustu km jazdy sytuacja uległa zmianie. Tesla szukała gniazdka na 3 godziny tankowania prądu i w tym czasie wszyscy wyprzedzili to auto. Łącznie z Fiatem 125p...

~Florentyn -

Dziś ruszałem moim MB G55AMG a obok dresik w audi A4 wbija się cały podłogę żeby mnie wyprzedzić. Więc zwalniam, żeby mu dać przyjemność, że jest taki szybki. Po co ma siebie lub kogoś zabić? Jeśli ktoś się zna to wie, że nie muszę niczego udowadniać.

Piszesz jako Gość