Szeryf w passacie. Ale czy nagrywający jest niewinny?

Poniedziałek, 11 września (12:07)

Z jednej strony osobnik, który ma poczucie "misji regulowania ruchu" z drugiej kierowca, który... no właśnie - słusznie postąpił, czy nie?

Typowa, niestety, sytuacja w Polsce - na prawym pasie korek, na lewym pusto. Tylko jeden, samotny szeryf w Volkswagenie Passacie "dba" o to, by każdy w korku odstał swoje. "Przechytrzyć go" udało się kierującemu autem z kamerą, ale... tu pojawia się drobny problem interpretacyjny.

W tym wypadku bowiem, lewy pas nie kończył się - służy on po prostu do skrętu w lewo. A że wszyscy najwyraźniej chcieli jechać prosto, stali w korku na prawym. Tym bardziej bezsensowne jest zachowanie "szeryfa" - wszak utrudnia on przejazd tym kierowcom, którzy chcą skręcić.

Nie wiemy niestety, co zamierzał zrobić jadący z kamerą. Jeśli pojechać w lewo, trudno go ganić, że ominął passata. Jeśli jednak zamierzał jechać prosto... takie omijanie korka byłoby niezbyt "eleganckim" zachowaniem. Z drugiej jednak strony, żadne znaki nie informują o tym który pas, w którą stronę docelowo prowadzi. Nie ma więc mowy o łamaniu prawa, jeśli dopiero później, widząc stosowny znak, chciał zmienić pas. Jeśli jednak zna tę drogę, to nie zachował się, mówiąc delikatnie, odpowiednio.

poboczem.pl

Podziel się

~Rene Gościnny -

Jeśli autor nagrania miał zamiar jechać w lewo to czemu uciął film w takim miejscu? To proste po minięciu Passata wkleił się przed BMW i pojechał prosto, czyli tak naprawdę to on wyszedł na buraka udostępniając to nagranie. Gdyby nie miał nic do ukrycia film byłby do samego skrzyżowania, a nie tylko jakiś fragment. Nie popieram wcale "szeryfowania" ale chamskiego omijania korka i wbijania się na ostatnią chwilę nienawidzę jeszcze bardziej.

~gfd -

Niezaleznie od tego co chcial zrobic kierowca z kamera ten pajac w VW zlamal przepisy. 1. Nie wolno zajmowac wiecej niz 1 pasa ruchu 2. Nie wolno utrudniac ruchu Koniec kropka.

Piszesz jako Gość