Dostałeś mandat? Zapłacisz więcej za OC. W sieci powiało grozą

Wtorek, 12 września (15:14)

PZU, nasz największy, narodowy ubezpieczyciel, pochwalił się znakomitymi wynikami finansowymi. W pierwszym półroczu zarobił na czysto 1,45 mld zł, czyli ponaddwukrotnie więcej niż w tym samym okresie 2016 r. Dowiedzieliśmy się, że jego "wszystkie główne linie biznesowe we wszystkich segmentach są dzisiaj dochodowe". Wszystkie, to znaczy również ubezpieczenia komunikacyjne, prawdopodobnie m.in. dzięki wprowadzanym w ostatnich miesiącach drastycznym podwyżkom stawek OC.

Apetyt firm ubezpieczeniowych okazuje się jednak  niepohamowany. Powyższa wiadomość zbiegła się bowiem z inną informacją. Oto Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) ogłosiła właśnie "Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce", w której domaga się, by ubezpieczyciele mieli dostęp do bazy CEPiK. Po co? W celu umożliwienia "taryfikacji składki za polisy OC z uwzględnieniem mandatów i punktów karnych właściciela pojazdu." Wyższe stawki za obowiązkowe ubezpieczenie płaciliby nie tylko sprawcy wypadków i kolizji, ale także kierowcy, którzy co prawda szkód nie powodują, ale są karani za wykroczenia drogowe. Powiało grozą. Także w Internecie...

"Xxxxx": "Mandat nie równa się szkoda. To jest bezprawne. Ubezpieczyciele to złodzieje, nie dają nic oprócz poczucia zabezpieczenia, ale tylko do czasu wystąpienia szkody."

"VETO": "Można mieć wiele punktów karnych i nigdy nie spowodować żadnej stłuczki - czego jestem znakomitym dowodem. To nie prędkość zabija tylko głupota, roztargnienie, brak umiejętności, łyse opony itp. Ponadto jak to się ma do równego traktowania? Jakiś kapelusznik jeździ 200 km miesięcznie a ja 6000 km, to chyba jasne, że ma on dużo mniejsze "szanse" na otrzymanie mandatu. Każdy bez wyjątku kierowca jeździ nieprzepisowo."
"Olo": "Kuzynka pożyczyła moje auto i wymusiła pierwszeństwo (...) i miała kolizję, a mi podwyższyli OC, twierdząc że miałem szkodę. No nie ja miałem, tylko moje auto i nie ja wymusiłem, tylko kuzynka. Chore przepisy!"
"WWQ": "Ja nie mam przez 20 lat jazdy samochodem ani jednego mandatu, ani jednego upomnienia, nic. I w nagrodę dostałem podwyżkę OC jak my wszyscy. Takim jak ja, co na drodze myślą za innych imbecyli i to dzięki nam nie dochodzi do kolizji czy kraksy, bo większość kierowców na drodze jest bezmyślna, powinno się dawać jakieś bonusy z takiej jazdy, bo uważna jazda wymaga więcej wysiłku niż tylko głupawe patrzenie się przed siebie."

"u": "Jak już brnąć w paranoję, to zgadzam się, pod warunkiem, że po 3 latach bezszkodowej jazdy i nieotrzymania mandatu płacisz zryczałtowaną stawkę 100 zł. Furmanki, tylko furmanki rozwiążą problemy tego kraju."
"Gienia": "I wyższe OC za spaloną żarówkę i za niskie ciśnienie w kołach. Przynajmniej 90% więcej".
"1kwietnia": "Dwa razy karanie za to samo - prawo na to nie zezwala"

"zx": "Za jedno trzy kary: mandat, punkty i podwyżka OC. A może by tak jeszcze dołożyć karę chłosty na rynku?"

"kirk": "Ja bym im pozwolił na takie rozwiązanie, ale w pakiecie nałożyłbym obowiązek rejestrowania w cepiku każdej wypłaty odszkodowania na dane auto. Wówczas chcąc kupić jakieś auto, przyszły nabywca sprawdzałby sobie historię auta i nie byłoby możliwości, by sprzedający oszukał, że "bezwypadkowy". Tym prostym posunięciem (wprowadzonym najlepiej w całej Europie) zlikwidowano by całe rzesze oszustów."

"jaśDraś": "Co jeszcze ci złodzieje będą żądać, może wglądu do wyników badań na posiew... banda UB-ezpieczycieli".

Panie i panowie, rodaczki i rodacy - bardzo prosimy bez histerii. Zanim pomysł PIU wejdzie w życie, upłynie jeszcze dużo ropy w rurociągu "Przyjaźń". Najmniejszym problemem jest ochrona danych osobowych. To się załatwi jedną nowelizacją odpowiedniej ustawy, jednej sejmowej nocy. Trudniej będzie, jak się to dzisiaj mawia, "ogarnąć" system CEPiK. Powinien on dostarczać szybko i bez zacięć w pełni wiarygodnych, kompleksowych danych, lecz jak słychać wciąż szwankuje. Gdy nawet zostanie usprawniony, wyczyszczony z martwych dusz i nieistniejących pojazdów, gdy każdy samochód zostanie przypisany do aktualnego właściciela, pozostanie kilka innych ważnych pytań.

Czy każdy mandat będzie skutkował podniesieniem stawki OC? Także ten za parkowanie w niedozwolonym miejscu, zawrócenie na zakazie, blokowanie lewego pasa autostrady, nieuprawnione włączenie świateł awaryjnych, użycie klaksonu w mieście, jazdę w jasny dzień z włączonymi światłami przeciwmgłowymi? A może na cenę ubezpieczeń będą wpływały jedynie wykroczenia szczególnie zagrażające bezpieczeństwu na drodze: lekceważenie czerwonego światła, omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, wyprzedzanie na ciągłej? Czy skala podwyżki będzie zależała od rodzaju i wagi przewinienia czy od wysokości wymierzonej kary? Czy ubezpieczający się bardziej odczuje jeden, ale solidny mandat czy pięć drobniejszych? Czy mocniej dostaną po kieszeni ci, którym przytrafi się pojedyncza wpadka czy niepoprawni recydywiści? A co z kierowcami, którzy mandatu nie zapłacą, a ich sprawa trafi do sądu? Czy firmy ubezpieczeniowe będą miały wgląd również w wyroki sądowe? Czy OC pójdzie w górę od razu, po  rozstrzygnięciu w pierwszej instancji czy dopiero wtedy, gdy orzeczenie się uprawomocni? Czy w "taryfikacji składki" będzie działał automatyzm czy zostanie wprowadzona jakaś droga odwoławcza? Do kogo będzie należała ostateczna decyzja?

Wątpliwości nie brakuje. Na razie cieszmy się, że PZU rośnie w siłę.           


poboczem.pl

Podziel się

~odyn -

Popieram ten pomysł z jednym małym ale, niech ta banda ubezpieczycieli zmieni system opłat i ubezpieczeń na ubezpieczenie od kierowcy, a nie tak jak jest w tej chwili od pojazdu. Wtedy takie założenia i zmiany będą miały sens. Podam prosty przykład z własnego doświadczenia. Posiadam 60% zniżek i kilka pojazdów zarejestrowanych na siebie. Dwa lata temu pożyczyłem córce samochód i tak się złożyło, że spowodowała kolizję i to jest bezsporne kolizja z jej winy i w tym momencie powinna tracić zniżki co też się stało. Natomiast dodatkowo w tym momencie karany jestem ja i to kilkakrotnie bo tracę zniżki na wszystkich pojazdach ponieważ jest wypłata szkody z jednego mojego pojazdu. Przy obecnym systemie opłaty za dany pojazd powinno się tracić zniżki jedynie na pojeździe z którego nastąpiła wypłata odszkodowania, a nie na wszystkich. Też bym chciał tak zarabiać na innych. Przy obecnym systemie opłat od pojazdu to: - po pierwsze żaden pojazd nie posiada żadnych punktów karnych, - po drugie to nie pojazd powoduje wypadki i kolizje tylko kierowcy, - po trzecie nie ma takiej opcji żeby jeden ubezpieczony w tej samej chwili prowadził jednocześnie kilka pojazdów po prostu fizycznie nie da się, więc dlaczego tracę zniżki jednocześnie na kilku pojazdach. Przy systemie ubezpieczenia kierowcy a nie pojazdu można wtedy wykorzystać dane co do jego historii wykroczeń, aczkolwiek według mojej oceny powinny wtedy być brane pod uwagę jedynie te które doprowadziły do zagrożenia w ruchu drogowym - kolizje i wypadki.

~realista -

Sadurska w PZU zarabia ponad 100tys złotych miesięcznie, choć nic nie robi, ponieważ nic nie umie.No, ale jest z PiS.Takich Sadurskich z PiS musiał PZU zatrudnić setki, więc podwyższono składki.

~rzecznik praw -

Kara jest karą - jedną! nie po trzykroć ( punkty , mandat i wyższe OC) Tak przynajmniej głosi prawo że kara nie może się kumulować i powodować konsekwencje dodatkowe

~Patriota -

Mundur Polskiego policjanta na zawsze będzie się kojarzył z korupcją złodziejstwem najbiedniejszych ludzi, nepotyzmem i 40 letnimi emerytami. Takie przywileje mają tylko w Korei Północnej i w Rosji. Wasza służba ma taki sam charakter jak w tych krajach. Wy nie jesteście policja tylko milicja polityczna której zadaniem jest trzymanie Polskie biedy krótko za twarz.

Piszesz jako Gość