W tym samochodzie możesz pograć w Tetrisa

Czwartek, 26 października (11:59)

W połowie lat dziewięćdziesiątych popularnemu wśród polskich nabywców Lublinowi II wyrósł groźny konkurent ze wschodu. Na nasz rynek zaczęły wówczas trafiać rosyjskie Gazele spod znaku GAZa.

Chociaż ostatni z Lublinów zjechał z taśmy w grudniu 2007 roku, Gazeli udało się przetrwać trudne czasy rynkowej transformacji. Samochód - w swojej pierwotnej formie - przetrwał w ofercie o trzy lata dłużej niż jego polski konkurent.

W 2013 roku w Niżnym Nowogradzie zaprezentowano - zaprojektowaną od podstaw - Gazelę Next. Seryjna produkcja nowego modelu ruszyła w kwietniu 2013 roku. Obecnie, w oparciu o nią, stworzono całą rodzinę niewielkich dostawczaków - począwszy od furgona, przez "dokę", na niewielkim autobusie kończąc.

Auto cieszy się w Rosji ogromnym powodzeniem. Klientów przyciąga głównie niską ceną i niewielkimi kosztami eksploatacji. Ma też szereg innych zalet, z których wielu użytkowników nie zdaje sobie nawet sprawy...

Poniżej prezentujemy filmik obrazujący jedną z ukrytych funkcji komputera pokładowego Gazeli Next. Nie chodzi jednak wcale o umiejętność "autodiagnozy" czy "odblokowywania" niewidocznych dla kierowcy parametrów pracy silnika. Wygląda na to, że programiści poszli o krok dalej i pozwolili sobie na, całkiem udany, żart.

Z prezentowanego nagrania wynika, że - by odkryć nieznane możliwości komputera Gazeli - trzeba: uruchomić zapłon, trzykrotnie włączyć prawy kierunkowskaz, dwukrotnie "mrugnąć" światłami drogowymi i pięciokrotnie wcisnąć pedał sprzęgła. Następnie wystarczy już tylko wcisnąć gaz, by silnik rozkręcił się powyżej 2 tys. obr./min i na moment przekręcić w lewo, umieszczone przy obrotomierzu, pokrętło. Wówczas nie pozostaje już nic innego, jak umilać sobie czas... grą w Tetrisa!

Wprawdzie nie jesteśmy w stanie zweryfikować, czy sam filmik nie jest żartem autora, ale wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Bardziej przemawia do nas wersja o dowcipie jednego z programistów, który - jak to często bywa - zostawił w oprogramowaniu komputera swój oryginalny "podpis". Skomplikowana procedura uruchomienia programu wyklucza jego przypadkowe włączenie, więc producent nie musi obawiać się ewentualnych pozwów dotyczących spowodowania wypadku pod wpływem gry w "klocki". Wbrew pozorom, może się to jednak okazać bardzo przydatną funkcją dla oczekujących na rozładunek kierowców.

A wy znacie jakieś "niestandardowe" funkcjonalności swoich pojazdów? Jeśli tak, koniecznie podzielcie się tą wiedzą w komentarzach!

poboczem.pl

Podziel się

~jolwer -

U mnie jak mrugnąłem trzy razy światłami, zatrąbiłem siedem, podciągnąłem fotel, wyłączyłem radio i otworzyłem szybę wyłonił mi się misiek z suszarką i zainkasował 500 zł

~Mariusz -

Rozbawiło mnie to, zachodni inżynierowie są zbyt powściągliwi, osadzeni w ciasnych ramach korporacyjnych regulaminów, nie stać ich na to. Rosjanie mają fantazję i lubię ich za to.

~Adam -

Podobno jak stuknie się w lewe lusterko trzy razy raz w światło stop lewe, wciśnie hamulec 8 razy i zaciągnie ręczny przekręcają kierownicę w lewo to włącza się gra wąż .

Piszesz jako Gość