Wyprzedził na przejściu. A tak niewiele brakowało...

Piątek, 16 lutego (13:21)

Przykład na to, jak można jechać swoim pasem i swoim tempem, a i tak wpakować się w poważne kłopoty.

Poniższe nagranie to dobry przykład na to, jak zgubne potrafią być drogi wielopasmowe w mieście. Trzy pasy, prawy w miarę pusty, więc nim postanowił pojechać, nieco szybciej od innych, kierowca Forda C-Maxa. Niestety dla niego, jakiś "uprzejmy" kierowca uznał, że trzy pasy i gęsty ruch to idealny moment, żeby zatrzymać się, zmuszając do tego wszystkich pozostałych, i przepuścić pieszego.

Kierujący Fordem zauważył to, ale już nie zdążył się zatrzymać, co nie umknęło uwadze załogi radiowozu, który stał na lewym pasie i natychmiast "podjął interwencję". Nie wiemy jak sprawa się skończyła, ale możliwe, że kierowca C-Maxa stracił prawo jazdy, ponieważ pieszy znajdował się już na przejściu (choć bezpiecznie daleko).

Tak na marginesie, to chyba właśnie kierowca policyjnej Kii postanowił dać "dobry przykład" i zatrzymać się. Może liczył, że taksówkarz w Xsarze Picasso "nadzieje się" i nie zatrzyma, wraz z radiowozem, przed przejściem? Znamy, niestety, przypadki tego typu prób "wymuszenia mandatu".

Bez względu jednak na niuanse, które doprowadziły do tej sytuacji, nauczka jest jedna i wynikająca z przepisów - zbliżając się do przejścia dla pieszych musimy zachować szczególną ostrożność. Bardzo łatwo można się bowiem "nadziać", tak jak kierowca C-Maxa. A wtedy nasza wina będzie, niestety, bezsprzeczna i to niezależnie od okoliczności.

poboczem.pl

Podziel się

~zzz -

No cóż, prowokacja czy nie, kierowca Kii dojeżdżając do oznakowanego przejścia nie upewnił się, czy na nim nie ma przechodniów. A wystarczyło się tak nie spieszyć.

~~maciek -

Sprawa jest banalnie prosta. Przed przejściem jest ciągła linia między pasami na wysokości której nie można wyprzedzać. Wykroczeniem było wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem a zaskoczenie i brak zatrzymania efektem tego wyprzedzania. Dobrze, ze Policja zareagowała. A takim kierującym skierowanie na powtórny egzamin zanim kogoś trafią na przejściu.

~polak mały -

Ostatnio widziałem podobną akcję. Tylko radiowóz był nieoznakowany, a zatrzymany przejechał na czerwonym skrzyżowanie. Tym się Policja powinna zajmować, a nie staniem z radarem aby zatrzymać na prostej drodze kogoś kto przekroczył dopuszczalną prędkość o 12 km/h. Mieliby lepsze notowania.

~R. D. -

Moja żona właśnie w taki sposób została potrąconą na przejściu dlatego zabrał bym prawo jazdy temu kierowcy . W mieście nie ma miejsca na wyścigi .

Piszesz jako Gość