Brytyjski biznes niepokoi się polityką migracyjną T. May

Piątek, 19 maja (18:07)

Brytyjski biznes jest zaniepokojony polityką migracyjną premier Theresy May. Ogłaszając program Partii Konserwatywnej, jej szefowa zapowiedziała wczoraj, że będzie kontrolować imigrację, by migracja netto wynosiła mniej niż sto tysięcy rocznie. Biznes podnosi alarm - pisze finansowy dziennik "City AM".

Niepokój wyraża też "Financial Times", a Związek Przedsiębiorców wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że "polityka imigracyjna to pięta achillesowa manifestu". Tymczasem ośrodek analityczny Global Future ostrzegł, że limity to zagrożenie dla służby zdrowia i sektora opieki nad starszych. Media donoszą, że niepokój panuje wśród części szeregowych posłów konserwatywnych obawiających się, że pomysł uderzy w gospodarkę.
Profesor Patrick Dunleavy z London School of Economics powiedział Polskiemu Radiu, że według wielu ekonomistów temat imigracji może być dla konserwatystów kłopotliwy. - Postbrexitowa stregia rządu i pomysł limitów dla imigrantów stoją w sprzeczności. Chcemy ambitnych układów handlowych, ale np. Australia i Indie mówią, że warunkiem wstępnym jest "poluzowanie" przez Londyn polityki migracyjnej - podkreśla Dunleavy.
Zaprezentowany przez Theresę May program odebrany został na Wyspach jako program centrowy, oddalający się od wolnorynkowego podejścia charakteryzującego politykę partii w przeszłości. W manifeście czytamy, że stronnictwo odrzuca "radykalny indywidualizm", chce aktywniejszej roli państwa, a jako jeden z priorytetów postrzega kontrolę migracji.
W sondażach konserwatyści wyraźnie prowadzą przed lewicową Partią Pracy i Liberalnymi Demokratami.

Informacyjna Agencja Radiowa

Podziel się

~polak -

Niech wrescie sami angole zaczna pracowac na siebie na swoje PKB, na swoje zasilki a nie tylko sie slizgaja, czasy kolonializmu sie skonczyly. Szkoda mi tylko Polakow ktorzy pracuja na leniwych angoli na ich PKB na ich benefity i zwrost gospodarczy.

~Franek -

Pracuję u Anglika z Rumunami, miejscowi nie chcą pracować mimo, że szef ludzki i bardzo przyzwoicie płaci.szef mówi, że jak wyjadą Polacy to firma splajtuje a tubylcy nie potrafią i nie chcą pracować.

~Kiler -

Wiecie co, niech se angole robia co chca. Oni najwyrazniej maja sie wciaz za jakies wielkie imperium. Ja odpowiedzialbym tym samym dla brytoli czyli ograniczyc liczbe brytoli na kontynencie i tyle.

~zenek -

Będzie śmieszniej bo zamiast imigrantów będą zatrudniać Jasiów Fasolów. A my będziemy mieć bekę z angoli.

Piszesz jako Gość