Kolejne propozycje z nowego Kodeksu pracy: Zakaz dorabiania do etatu

Wtorek, 13 lutego (06:00)

Chcąc dorobić, będziemy musieli założyć firmę - takie będą konsekwencje kolejnych propozycji Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Zamierza ona wprowadzić przymus pracy etatowej, a jednocześnie zakazać pracy na umowach cywilnych. Zdaniem Pracodawców RP to prosta droga do zwiększenia szarej strefy.

Jak przypominają Pracodawcy RP, zgodnie z propozycjami Komisji Kodyfikacyjnej wykonywanie usług na umowie zlecenie lub umowie o dzieło będzie dopuszczalne wyłącznie w ramach samozatrudnienia. Pracownik, chcący legalnie dorobić do etatu, będzie musiał założyć działalność gospodarczą albo znaleźć umowę o pracę u innego pracodawcy.

Co to w praktyce oznacza?

- Jeśli nauczyciel angielskiego zechce udzielać prywatnych lekcji, będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Jeśli pielęgniarka zamierza dodatkowo pracować w innym szpitalu na zlecenie, to także musi być przedsiębiorcą - wyjaśnia wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej prof. Monika Gładoch. - Dotyczy to każdego, kto zechce dorabiać do pensji. Na dotychczasowych zleceniach lub umowach o dzieło nie będzie można świadczyć usług bez zarejestrowania działalności - podkreśla Gładoch.

Nowe propozycje oznaczają dla pracowników dodatkowe koszty w związku z rejestracją działalności gospodarczej, a dla zamawiających usługi ryzyko ustalenia stosunku pracy z samozatrudnionym.

Jak wyjaśniają Pracodawcy RP, domniemanie stosunku pracy dotyczy każdej osoby, która świadczy pracę w strukturach jednostki organizacyjnej zatrudniającego. To pracodawca będzie musiał udowodnić przed sądem, że wykonujący usługi faktycznie był samozatrudnionym. (...)

- Te pomysły to terapia szokowa dla rynku pracy. Miałyby sens, gdyby pracownicy na etacie zarabiali tak wiele, że dorabianie stałoby się zbędne lub bardzo rzadkie. Przynajmniej jeden skutek wprowadzenia proponowanych zmian jest pewny. To wzrost szarej strefy - konkluduje M. Gładoch.

Pobierz za darmo program PIT 2017

Tylko umowa

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy planuje także wyeliminowanie zatrudniania w ramach umów prawa cywilnego. Praca "nie na etacie" ma być jedynie wyjątkiem. Praca nieetatowa może być oferowana wyłącznie pracownikom do 26. i powyżej 60. roku życia.

Projekt nowego Kodeksu Pracy zawiera tak sztywne zasady zawierania umów o pracę, że nie będą one w stanie zastąpić wielu nietypowych usług dziś wykonywanych na podstawie umów cywilnych - oceniają Pracodawcy RP.

Ich zdaniem zaś współczesny rynek pracy wymaga przede wszystkim elastyczności.

- To, co proponuje Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, to cofnięcie się do lat 70., kiedy kodeks wszedł w życie - oceniają. (...)

Więcej informacji na www.pulshr.pl

PulsFR.pl

Podziel się

~A lele -

Kiedy budżetówka zacznie płacić ZUS???? Taki sędzia ma na rękę powiedzmy 11 tysięcy ( 0zł ZUS) . Nie wplacajac NIC do wspólnej kasy pobiera nam z naszych składek miesięcznie 8 tyś emerytury!! Czy to normalne??

~Ewa -

Pracodawcy by chcieli zarabiać krocie i nie dzielić się z nikim! Pracownikowi, który w końcu wypracowuje przychód dla firmy chcieli by dać jedynie smieciowkę za najniższą krajową!

~Kgom -

Jak będą dobrze płacili na etacie, a koszty utrzymania, opłat i kredytu na mieszkanie nie będą pocglanialy prawie całej albo całej wypłaty to nie będę brał dodatkowych zleceń . Proste.

Piszesz jako Gość