Bez prawa jazdy i pod prąd. Tragiczny wypadek na DK 92

Poniedziałek, 15 maja (12:14)

Prowadził bez prawa jazdy, w dodatku w samej bieliźnie. Policja podejrzewa, że mężczyzna, który doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku pod Swarzędzem był pod wpływem środków psychoaktywnych.

Do wypadku doszło w niedzielę rano, na drodze krajowej nr 92. Mężczyzna kierujący skodą wjechał pod prąd i doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka oplem. Jak podaje TVN24, jechały nim dwie pielęgniarki, wracając do po nocnym dyżurze w szpitalu.

Wskutek zderzenie wszystkie trzy osoby zostały ranne i trafiły do szpitala.

Mężczyzna, który spowodował wypadek nie ma uprawnień do prowadzenie samochodu. Ponadto jechał autem tylko w samej bieliźnie, dlatego policja ma poważne podejrzenie co do jego świadomości. "Stąd pobrano mu krew do badań na zawartość środków psychoaktywnych" - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

INTERIA.PL

Podziel się

~Ojciec -

i co z tego wynika ? Ano w tym kraju...nic ! Po prochach można wszystko bez obawy dożywotniego pierdla, bo promile lub dopalacze we krwi, to w tym chorym państwie okoliczności łagodzące, działające na korzyść sprawcy !!!

Piszesz jako Gość