Tragiczny wypadek pod Braniewem. Nie żyje pięć osób

Czwartek, 22 lutego (07:08) Aktualizacja: Czwartek, 22 lutego (09:14)

Pięć osób zginęło w wypadku pod Braniewem, gdy samochód, którym jechały, uderzył w przydrożne drzewo i stanął w płomieniach. Prokurator i policja prowadzą czynności na miejscu - podała PAP w czwartek Izabela Niedźwiedzka z warmińsko-mazurskiej policji. Ofiary miały od 19 do 21 lat - dowiedział się reporter RMF FM Piotr Bułakowski.

Do wypadku doszło w miejscowości Karwiny w gminie Wilczęta w powiecie braniewskim, gdy kierujący samochodem renault megane uderzył w przydrożne drzewo. Samochód stanął w płomieniach. Wewnątrz było pięć osób.

Jak podał rzecznik braniewskiej policji Damian Sorkowicz, ustalono do tej pory tożsamość trzech osób, a dwóch jest jeszcze nieznana. 

Na miejscu czynności prowadzą prokurator oraz policja.

PAP/RMF

Podziel się

~Z Czyśćca ! -

Boże takie straty to na wojnie są a tu wolny kraj nikt cię nie goni a jeden z drugim gna na złamanie karku,wyprzedzając PO cztery tiry na dwukierunkowej byle szybciej byle brawura byle ostro ! No i gdzie się tak spieszyliście do Św.Piotra ???

~@2 -

Szczęście w nieszczęściu , że kierowca (a może Opatrzność) wybrał drzewo a nie inny samochód z pięciorgiem pasażerów z naprzeciwka.

~repu -

Ludzie, zrozumcie wreszcie. Drzewa sadzono kiedyś, żeby ukryć kolumny wojska przed nalotami i również kręcono w tym samym celu drogi. To się teraz mści w różny sposób. Drzewa do lasu. Drogi mają być bezpieczne. Na poboczach należy zasadzić krzewy żywopłotowe, one znakomicie zamortyzują uderzenie samochodu. Nie ma sensu mówienie że ktoś za szybko jechał. Na lód nie ma mocnych, ani mądrych. Wiem, wiem, zaraz oszołomy zaatakują. Nic nie pomoże, to co napisałem jest łatwe do realizacji. Nie trzeba będzie co zimę wywozić i montować zasłon przeciw śniegowych, tracić na nie pieniądze. ITD, ITP.

Piszesz jako Gość