Małopolskie: Potrącono pięcioro rowerzystów i pieszych

Niedziela, 15 kwietnia (18:27)

Policja zatrzymała 52-letniego mieszkańca Katowic, który w Rzezawie (pow. Bochnia) potrącił troje rowerzystów i dwójkę pieszych. Jeden rowerzysta zmarł w szpitalu, dwie rowerzystki trafiły do szpitala w stanie ciężkim – poinformowała w niedzielę PAP małopolska policja.

"Na miejscu trwają czynności z udziałem prokuratora, ustalany jest przebieg wypadku" - powiedział PAP Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do wypadku doszło w niedzielę po południu na drodze powiatowej w Rzezawie (między Bochnią a Brzeskiem). Poruszający się samochodem marki fiat panda 52-letni mężczyzna zamieszkały w Katowicach wjechał w grupę trojga rowerzystów i dwóch pieszych.

Sprawca wypadku próbował się oddalić samochodem z miejsca zdarzenia, ale został ujęty po ok. 200 metrach, gdy potrącił kolejnego pieszego. Świadkowie wezwali policję i przekazali kierowcę funkcjonariuszom.

Jak się później okazało, jeden z potraconych rowerzystów zmarł w szpitalu. Dwie kobiety, które z nim jechały, również w stanie ciężkim trafiły do szpitala - poinformowała policja.

Jak wykazało wstępne badanie, mężczyzna był trzeźwy, jednak zostanie mu pobrana krew do badania na obecność innych środków w organizmie.

Informację o wypadku jako pierwsze podało Radio RMF.

PAP

Podziel się

~Rowerzysta -

Jeżdżę rowerem i samochodem, ostatnio znacznie więcej rowerem. Kto winien; po części większość dorosłych. Dzieci należy uczyć poruszania się po drogach i to musi robić obowiązkowo szkoła i rodzice. Mamy słabych nauczycieli jazdy, miałem kilkakrotnie zdarzenie w którym instruktor (jechał sam) wymuszał, jechał z nadmierna prędkością, nieprawidłowo (lub w ogóle tego nie robił) sygnalizował manewry wyprzedzania/omijania/skrętu. Kto ma uczyć przyszłych kierowców!? Dlatego dla wymuszenia na kierowcach bezpiecznej jazdy należy wprowadzić zasadę, że po ulicach miast i drogach przez wsie rowerzysta ma mieć zagwarantowane prawnie (!) pierwszeństwo! Ścieżek wszędzie nie zbudujemy, a zawsze będą miejsca kolizyjne z drogami. Przestrzeganie tej zasady i surowe karanie kierowców pojazdów zmniejszy ilość takich zdarzeń, ograniczy ruch samochodowy w miastach. Dodatkowy efekt to mniej smogu i zdrowiej dla wszystkich!

Piszesz jako Gość