w dziale: Porady

Domowy płyn do płukania tkanin (13)

Domowy płyn do płukania tkanin

~mikita
Odpowiedz
Oceń temat:
~mikita
Środa, 14 marca (12:46)

Ostatnio staram się eliminować coraz więcej szkodliwej chemii z życia bo jest niezdrowa poza tym mam bardzo wrażliwą skórę i ciągle coś mnie uczula i podrażnia. Wypróbowuję coraz więcej naturalnych środków do prania i ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy można sobie po domowemu przygotować płyn do płukania tkanin? Może z ziół? Chciałabym żeby jednak w miarę ładnie pachniał i pozostawiał na ubraniach przyjemny zapach. Może jakieś kwiatowe olejki eteryczne? Jeśli macie jakieś porady i pomysły to się podzielcie :)

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

Gość
Odpowiedz
Gość
Środa, 14 marca (12:56)

Lawenda. Woda. Reszta skladnikow nieznana.

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

~manio
Odpowiedz
~manio
Środa, 14 marca (13:07)

Jiraya Lawenda. Woda. Reszta skladnikow nieznana.

Można dodać octu albo kwasku cytrynowego

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

Gość
Odpowiedz
Gość
Środa, 14 marca (13:17)

~manio

Jiraya Lawenda. Woda. Reszta skladnikow nieznana.

Można dodać octu albo kwasku cytrynowego

o o, juz cos powoli nam tu powstaje :D

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

izabela333
Odpowiedz
Środa, 14 marca (13:18)

Sól morska, soda i olejki, można taką mieszaninę dodać wprost do bębna przy praniu. Ubrania będą ładnie pachnieć i tkaniny powinny się zmiękczyć.

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

~gość
Odpowiedz
~gość
Środa, 14 marca (13:29)

Najwięcej podrażnień i uczuleń powodują substancje zapachowe, niestety:(

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

~kruk
Odpowiedz
~kruk
Środa, 14 marca (14:04)

Nie wiem czy takie domowe środki do prania będą bezpieczne dla pralek...

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

stiffnecked
Odpowiedz
Środa, 14 marca (14:25)

Popiol z piaskiem wymieszaj i w tym plucz.

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

stiffnecked
Odpowiedz
Środa, 14 marca (14:28)

Czemu nie chcesz sie przekonac do supernaturalnych srodkow do prania? Na przyklad modlitwa - nie ma w tym zadnej chemii.

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

Gość
Odpowiedz
Gość
Środa, 14 marca (14:56)

~kruk Nie wiem czy takie domowe środki do prania będą bezpieczne dla pralek...

Eee, jak nie? Napchamy platkow lawendy do podajnikow, zalejemy olejkami i octem :D Filtr sie ucieszy :D

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

~TeeBee
Odpowiedz
~TeeBee
Środa, 14 marca (15:56)

Jiraya

~kruk Nie wiem czy takie domowe środki do prania będą bezpieczne dla pralek...

Eee, jak nie? Napchamy platkow lawendy do podajnikow, zalejemy olejkami i octem :D Filtr sie ucieszy :D

Śmiejecie się z autorki wątku ale ona troszkę racji ma.
Pamiętam czasy kiedy do prania używało się szarego mydła a prało na tak zwanej tarze. Szczytem marzeń było posiadanie pralki "Frania" z wyżymaczką rzecz jasna. Żeby było dobrze wypłukane to dobrze było nałapać wcześniej deszczówki czyli wody bardzo miękkiej, prawie destylowanej. Dziś ta woda do prania jest zmiękczana detergentami a do płukania przeważnie boraksem.
Większe pranie zabierało pani domu prawie cały dzień. Kiedy już wyschło, rzecz jasna najlepiej na wietrze żeby świeżego zapachu nabrało, trzeba było się z nim udać do magla, lub jak niektórzy mówili do magli.
To był już osobny rytuał, zabawny troszkę i zastępował też czasem kawiarenkę;-). Moja babcia zabierała mnie tam czasem żebym ją zastąpiła przy kręceniu korbą.
Potem już tylko szafa, w której do dodania zapachu były zioła przeróżne najczęściej lawenda:) ale też jak ktoś lubił mięta a żeby mole odstraszyć bagno (takie ziele).
TB

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

Gość
Odpowiedz
Gość
Środa, 14 marca (16:54)

~TeeBee

Jiraya

~kruk Nie wiem czy takie domowe środki do prania będą bezpieczne dla pralek...

Eee, jak nie? Napchamy platkow lawendy do podajnikow, zalejemy olejkami i octem :D Filtr sie ucieszy :D

Śmiejecie się z autorki wątku ale ona troszkę racji ma.
Pamiętam czasy kiedy do prania używało się szarego mydła a prało na tak zwanej tarze. Szczytem marzeń było posiadanie pralki "Frania" z wyżymaczką rzecz jasna. Żeby było dobrze wypłukane to dobrze było nałapać wcześniej deszczówki czyli wody bardzo miękkiej, prawie destylowanej. Dziś ta woda do prania jest zmiękczana detergentami a do płukania przeważnie boraksem.
Większe pranie zabierało pani domu prawie cały dzień. Kiedy już wyschło, rzecz jasna najlepiej na wietrze żeby świeżego zapachu nabrało, trzeba było się z nim udać do magla, lub jak niektórzy mówili do magli.
To był już osobny rytuał, zabawny troszkę i zastępował też czasem kawiarenkę;-). Moja babcia zabierała mnie tam czasem żebym ją zastąpiła przy kręceniu korbą.
Potem już tylko szafa, w której do dodania zapachu były zioła przeróżne najczęściej lawenda:) ale też jak ktoś lubił mięta a żeby mole odstraszyć bagno (takie ziele).
TB

Alez broncie bozgowie (di immortales) nie nabijamy sie z nikogo. Tak zeszlo na temat wspolczesnych pralek i ich kompatybilnosci z surowymi metodami prastarymi ;) Pamietam Franie, pamietam pierwsze pralki Polar ps 663 p bio, mielismy taka w domu.

Re: Domowy płyn do płukania tkanin

~TeeBee
Odpowiedz
~TeeBee
Środa, 14 marca (17:17)

Jiraya
Alez broncie bozgowie (di immortales) nie nabijamy sie z nikogo. Tak zeszlo na temat wspolczesnych pralek i ich kompatybilnosci z surowymi metodami prastarymi ;) Pamietam Franie, pamietam pierwsze pralki Polar ps 663 p bio, mielismy taka w domu.

Zaraz tam broń boże czy też wielkie nieba;-)
Ja sama mam teraz automat do prania i wrzucam tam wszystkie moje szmatki. W końcu ja dla szmatek czy szmatki dla mnie? Jak któraś nie wytrzyma "współczesności" to do kosza:((
Nad ekologią się trochę zastanawiam...ale... czy gary gorącego ługu z tego tradycyjnego prania były bardziej ekologiczne?? Jedno pewne, że dodatkowego ładunku fosforanów nie niosły.
Dla tych co ubrania nosili na pewno, bo jak szarego mydła używano to jakoś tak mniej uczuleń było, prawie się o nich nie słyszało a alergia jak obcojęzyczne słowo brzmiało;)
TB
Mojej pralki automatycznej za nic na tradycyjną tarę nie zamienię i już:]