Vestor obniża rekomendację dla PGNiG do "redukuj"

Czwartek, 17 grudnia 2015 (10:40)

Vestor w raporcie z 16 grudnia obniżył rekomendację dla PGNiG do "redukuj" z "neutralnie", tnąc cenę docelową akcji spółki do 4,6 zł z 6,3 zł.

Piotr Woźniak, p.o. prezesa PGNiG /PAP

Raport wydano przy kursie 4,97 zł. W czwartek ok. 10.15 za akcję spółki płacono 5,12 zł.

Analitycy zredukowali prognozy EBITDA dla PGNiG na lata 2016-2017 z powodu nowych założeń makro, taryf i programu rabatowego. Według nich znormalizowana EBITDA w 2016 roku wyniesie 5,5 mld zł, a w 2017 roku 5,48 mld zł.

"Co więcej, w przeciwieństwie do niektórych uczestników rynku, widzimy niewielki potencjał do pozytywnego zaskoczenia w trwających obecnie negocjacjach z Gazpromem" - oceniają.

"Zakładamy, że negocjacje zakończą się w połowie 2016 r., lecz nowa formuła jamalska nie przełoży się na znaczący efekt retroaktywny" - napisano w raporcie.

Jak informuje Vestor DM, główne czynniki ryzyka dla wydanej rekomendacji (wpływające na możliwość zwyżki kursu akcji) to jednorazowa wysoka dywidenda i ewentualne atrakcyjne przejęcie aktywów wydobywczych.

- - - - -

11 grudnia br. INTERIA informowała: Mariusz Zawisza odwołany ze stanowiska prezesa PGNiG

Były minister gospodarki Piotr Woźniak pokieruje tymczasowo Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem - zdecydowała w piątek rada nadzorcza spółki. Stanowisko stracił prezes i dwaj wiceprezesi firmy.

Skrzypkiewicza, który nadzorował segment wydobycia. Stanowisko zachował natomiast wiceprezes Waldemar Wójcik. Odwołani członkowie zarządu kierowali spółką od przełomu 2013 i 2014 r.

Jak napisano w komunikacie rady, do 11 marca 2016 r. spółką będzie kierował b. minister gospodarki i były wiceprezes PGNiG Piotr Woźniak. W latach 2000-2002 był wiceprezesem zarządu PGNiG ds. handlu i restrukturyzacji.

"Rada Nadzorcza PGNiG postanowiła delegować Pana Piotra Woźniaka, Członka Rady Nadzorczej PGNiG, do czasowego wykonywania czynności Prezesa Zarządu PGNiG w okresie od dnia 11 grudnia 2015 roku do dnia 11 marca 2016 r."- czytamy w komunikacie.

Woźniak z wykształcenia jest geologiem po Uniwersytecie Warszawskim. Do 1989 roku był asystentem w Instytucie Geologicznym w Warszawie, kierował też grupą terenową w Geopol-Polservice w Libii.

W latach 1990-1991 pracował jako doradca ministra rolnictwa i ministra przemysłu. Pełnił funkcję radcy handlowego w ambasadzie RP w Kanadzie w latach 1992-1996. Był doradcą premiera ds. infrastruktury w latach 1998 - 2000.

Był też radnym Warszawy w latach 2002-2006. W latach 2005-2007 był ministrem gospodarki w rządzie PiS. Od grudnia 2011 do grudnia 2013 r. był wiceministrem w Ministerstwie Środowiska i Głównym Geologiem Kraju w rządzie PO - PSL. Został odwołany ze stanowiska pod koniec 2013 r. Jako główny geolog forsował koncepcję powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych, spółki która miała mieć udziały w zyskach z wydobycia węglowodorów proporcjonalne do udziału w kosztach. Po odejściu Woźniaka ze stanowiska pomysł powstania NOKE zarzucono.

Piotr Woźniak wykłada na Uczelni Łazarskiego oraz w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Jest członkiem Konwentu Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Od 2009 roku jest przewodniczącym, a od marca 2014 r. wiceprzewodniczącym Rady Administracyjnej Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER).

Woźniak niedawno ocenił, że trzeba całkowicie zmienić architekturę dostaw gazu do Polski. Jego zdaniem dostawy z kierunków wschodnich są kompletnie niewiarygodne i niepewne.

Woźniak uważa, że nie jesteśmy całkowicie bezpieczni przed ewentualnym przerwaniem dostaw błękitnego paliwa ze wschodu. Dodał, że "najwyższe ryzyko" istnieje dopóty, dopóki głównym polskim dostawcą jest Gazprom.

- Systemowe załatwienie sprawy polega na tym, że musimy przestawić się z systematycznych i głównych dostaw ze wschodu - bo są one kompletnie niewiarygodne i niepewne - na trwałe dostawy z innych kierunków. Nie na zasadzie dostaw przerywanych czy wirtualnych, tylko takich, dzięki którym nasza sieć systemowo będzie zapełniana przez innych niż rosyjscy, niezależnych dostawców - mówił.

Jego zdaniem, ze wschodu mogą pochodzić jedynie ewentualne uzupełnienia dostaw.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo jest liderem rynku gazu ziemnego w naszym kraju. Zajmuje się poszukiwaniami i wydobyciem gazu ziemnego oraz ropy naftowej, a także - poprzez spółki - importem, magazynowaniem, sprzedażą, dystrybucją paliw gazowych i płynnych oraz produkcją ciepła i energii elektrycznej. PGNiG jest spółką giełdową obecną w indeksie największych polskich firm (WIG 20).

PAP

Podziel się