Polska etnografia w sieci

Czwartek, 1 lutego (11:00)

Zespół naukowców z Uniwersytetu Śląskiego dokonał digitalizacji Polskiego Atlasu Etnograficznego. Do sieci przeniesiono unikalny, jedyny w Europie wiejski zielnik, tysiące fotografii i map dotyczących polskiej kultury ludowej.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, pracujący pod kierownictwem dr Agnieszki Pieńczak z Wydziału Etnologii i Nauk o Edukacji dokonała digitalizacji Polskiego Atlasu Etnograficznego. Pod adresem www.pae.us.edu.pl znalazły się m.in. ankiety dotyczące zbieractwa roślin wraz z zielnikami, czarno-białe fotografie obszarów wiejskich oraz mapy PAE.

Polski Atlas Etnograficzny powstał w 1945 roku. Jest to największy powojenny projekt polskiej etnologii, którego celem było stworzenie i zachowanie zbioru źródeł dotyczących kultury wiejskiej. W przyszłości będą one mogły przyczynić się m.in. do rekonstrukcji procesów mających wpływ na dynamikę zmian zachodzących w przestrzeni polskiej wsi. Gromadzony od lat 50. do początku lat 90. ubiegłego wieku materiał atlasowy jest własnością Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. W 1998 roku został przekazany w formie depozytu do ówczesnej filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie (obecnie Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji). Materiały zgromadzone w atlasie, obejmujące mapy, czarno-białe fotografie oraz ankiety z zielnikami podzielone są na dwanaście tematów węzłowych, takich jak: kultura materialna (np. transport i komunikacja, pożywienie, ludowe budownictwo), kultura społeczna (w tym obrzędowość urodzinowa, weselna, pogrzebowa) czy kultura duchowa (np. wiedza i wierzenia ludowe).

Obecnie na stronie internetowej Cyfrowego Archiwum Polskiego Atlasu Etnograficznego dostępnych jest kilkanaście tysięcy obiektów. Realizatorzy przedsięwzięcia dokonali wyboru spośród kilkudziesięciu metrów bieżących materiałów, ważących łącznie ponad osiemset kilogramów i obejmujących: kolekcję opublikowanych map atlasowych, ponad 12 tys. fotografii wykonanych w kilkuset miejscowościach oraz blisko 470 ankiet poświęconych zbieractwu roślin dziko rosnących, częściowo z dołączonymi zielnikami.

Jak powiedziała dr Pieńczak zostanie zdigitalizowany cały zbiór PAE, obecnie udostępniono obiekty najważniejsze. Zgodnie z zasadami digitalizacji jako pierwsze publikowane były najcenniejsze i najbardziej narażone na zniszczenie kolekcje.

- Wkrótce składamy kolejny wniosek do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotyczący digitalizacji zbiorów poświęconych obrzędowości narodzinowej i pogrzebowej, licząc na kontynuację rozpoczętych z sukcesem prac naukowych - dodała dr Agnieszka Pieńczak.

Naukowcy rozpoczęli proces digitalizacji od najstarszych ankiet poświęconych ludowemu zbieractwu wraz z zielnikami. Materiały pochodzą z lat 1947-1953; jest to jedyny tego typu zbiór etnobotaniczny w Europie. Można dzięki nim zapoznać się nie tylko z dawnymi formami zbieractwa ludowego, lecz również z zabiegami związanymi z medycyną ludową. Ankiety zawierają m.in. informacje dotyczące: miejsca i czasu zbierania poszczególnych roślin dziko rosnących, sposobu ich wykorzystania czy nazwy gwarowej.

- Z pewnością kolekcja zainteresuje osoby chcące żyć zgodnie z naturą, ekologicznie, korzystać z mądrości ludowej medycyny czy wreszcie uprawiających turystykę ekstremalną czy survival - twierdzi kierująca zespołem.

W internecie udostępnionych zostało również ponad 12 000 czarno-białych fotografii terenowych wykonanych w latach 1954-1971 i utrwalających kulturę wiejską z tego okresu. Zdjęcia prezentują m.in. wiejską infrastrukturę, w tym: chałupy, stodoły, kapliczki, drogi, studnie, płoty; różne rodzaje transportu, przedmioty codziennego użytku (kosze, torby, nosidła, garnki), czynności (karmienie konia), a także portrety mieszkańców i fotografie przedstawiające ich podczas wykonywania codziennych czynności. Wiele z tych zdjęć pozyskiwano wyłącznie celem udokumentowana danych elementów kultury materialnej (np. narzędzi rolniczych, wozów, budynków mieszkalnych czy też innych elementów zagrody). Ich pierwotnym przeznaczeniem było bowiem wyłącznie uzupełnienie dokumentacji atlasowej, wykorzystywanej przy opracowaniu map ukazujących zróżnicowanie przestrzenne.

- Niektóre fotografie można odbierać inaczej, traktując je jako pewnego rodzaju wędrówkę w czasie i przestrzeni. Widzimy na nich nie tylko przedmioty materialne, zwierzęta, ale też ich właścicieli znajdujących się w różnych, mniej lub bardziej zwyczajnych sytuacjach. Zauważamy ścieranie się tradycji ze współczesnością. Mężczyzna w kufajce po wyboistej, piaszczystej drodze zwozi drewno wozem czterokołowym na bardziej nowoczesnych, bo gumowych kołach, starsza kobieta pokazuje sposób dawnego transportu nasobnego za pomocą wiklinowego kosza wypełnionego sianem, inna nieco żartobliwie ukazuje, w jaki sposób w płóciennej torbie przenosi kurę - zauważa etnograf.

Oprócz kolekcji zawierających ankiety z zielnikami i fotografie na stronie cyfrowego archiwum PAE udostępnionych zostało 770 map opublikowanych na łamach "Polskiego Atlasu Etnograficznego" (lata 1958-1981) oraz "Komentarzy do Polskiego Atlasu Etnograficznego" (lata 1999-2013). Materiały te dokumentują m.in. podział administracyjny Polski na przestrzeni różnych lat, zasięg występowania i proces zanikania różnych narzędzi czy czynności związanych z rolnictwem na danym obszarze.

W ramach realizacji projektu materiał zgromadzony w Pracowni Polskiego Atlasu Etnograficznego został nie tylko zeskanowany, lecz także zakonserwowany.

- Kiedy rozpoczynaliśmy prace digitalizacyjne, okazało się, że wiele kart jest zniszczonych, strony dokumentacji osypywały się, a rośliny kruszyły się w naszych rękach. W związku z tym eksperci przeprowadzali jednocześnie prace konserwatorskie. Papier, na którym utrwalone były ankiety, fotografie i mapy, zostały oczyszczony, zdezynfekowany i odkwaszony, ubytki uzupełniono przy pomocy bibułki japońskiej, walczyliśmy też o każdą roślinę z naszych zielników - wyjaśnia dr Agnieszka Pieńczak.

Materiały przechowywane są obecnie w specjalnych opakowaniach przy zachowaniu odpowiednich parametrów temperatury i wilgotności powietrza, dzięki czemu zgromadzone tam dokumenty będą służyć naukowcom i osobom zainteresowanym etnografią jeszcze przez wiele lat.

MM

INTERIA.PL

Podziel się